czwartek, 3 sierpnia 2017

Remigiiusz Mróz - "Czarna Madonna"



Podczas gdy Ty beztrosko sobie śpisz, siły nieczyste próbują zawładnąć Twoją duszą, otchłań patrzy wprost na Ciebie, a Remigiusz Mróz pisze swoją kolejną książkę.

Pod koniec lipca w księgarniach pojawiła się nowa pozycja od naszego ulubionego pisarza, a na portalach książkowych i blogach zawrzało - internet zatrząsł się w posadach - jedni horroru spodziewali się mniej, a drudzy... wcale. Fanów Gościa od kryminałów chwilowo zamroczyło - "ale jak to, Mróz napisał horror religijny?". Odważna decyzja Remigiusza Mroza bardzo mi się spodobała - bo za taką właśnie uważam publikację Czarnej Madonny - śmiałe posunięcie, może nawet mały eksperyment na odbiorcach - jak przyjmie się ta książka?

No właśnie - opinie na jej temat są przeróżne - większość dyplomatycznie stwierdza, że "może to nie mój klimat, ale Mróz to Mróz, więc polecam", są też tacy którym w głowie się nie mieści, że można wyjść z "kryminalno-sensacyjnej szuflady" i bezlitośnie zaniżają ocenę Madonny na lubimyczytać. Dla mnie nowy Mróz, to ciekawe urozmaicenie w dorobku autora, interesująca gra z czytelnikiem i przyjemna, pochłaniająca bez reszty lektura. Oby to Nigdy więcej! było jedynie sprytnym mrugnięciem do odbiorców. Bo my potrzebujemy i chcemy więcej. Może jakiś horror za drzwiami kancelarii? :)

Remigiusz Mróz wielokrotnie udowodnił, że potrafi pisać tak, aby czytelnika zaskoczyć i nie wypuścić z rąk aż do ostatniej kartki. Tak jest i tym razem - nie dostajemy odpowiedzi, a wątpliwości wciąż narastają. Mało tego - każde zwątpienie i zawahanie może doprowadzić Toją duszę do potępienia i wiecznego cierpienia w ogniu piekielnym. Chyba nikomu się do tego nie spieszy, prawda? Co robić jednak, kiedy czujesz, że jesteś osamotniony w walce z samym Diabłem, a Twoim orężem jest mały medalik i ciągła niepewność. Co, kiedy nie wiesz już, po której opowiedziałeś się stronie w odwiecznej walce dobra ze złem? I w końcu - co, jeśli swoimi życiowymi wyborami sprawiłeś, że to zło wybiera Ciebie? W Czarnej Madonnie do samego końca nie możemy być pewni zakończenia - kto jest dobry, a kto jest wilkiem w skórze baranka? Czy autor chce roztoczyć przed nami wizję końca świata zapowiadaną w Apokalipsie św. Jana? A może chce nam pokazać, że jeszcze nie jest za późno, że jeszcze możemy odmienić swój los? W każdym razie - walka trwa, na co dzień jesteśmy świadkami ziszczania się wizji z Księgi Objawienia, Czterej Jeźdźcy już dawno wyruszyli w zapowiadaną drogę.

Pod tym właśnie względem książka Mroza może przerazić. Fikcja literacka, która dla człowieka wierzącego przeradza się w przerażającą wizję końca czasów. W  świecie Czarnej Madonny dzieje się to na co wyznawcy Chrystusa czekają ale i czego się prawdziwie lękają, a wszelkie wątpliwości i problemy w odczytaniu znaków zapowiadających apokalipsę włożone są w usta Berga - głównego bohatera z którym tak łatwo i tak cholernie trudno się utożsamić.

W dzisiejszym wpisie celowo nie zamieszczam pobieżnego streszczenia fabuły - niech ta książka będzie dla Was zupełnym zaskoczeniem. Zapomnijcie też, że to ten słynny, genialny Mróz, facet nie do zdarcia co to biega, pisze i publikuje jak szalony. 

Zatopcie się w mętnym potoku słów, poczujcie jak coś owija Wam się wokół stopy i ciągnie w dół, w mroczne, lodowate odmęty, gdzie nie dociera światło i ciepło i dźwięk. Zachłyśnijcie się czarną, lepką mazią, poczujcie odrażający odór potępienia. Czytajcie w nocy, czytajcie w samotności, w kłującej uszy ciszy, czytajcie na zdrowie. I dajcie się wystraszyć.


Znam uczynki twoje, żeś ani zimny, ani gorący. Obyś był zimny albo gorący! A tak, żeś letni, a nie gorący ani zimny, wypluję cię z ust moich. (Ap, 3:15-16)

3 komentarze:

  1. Przeczytałam i ogółem książka przyjemna, ale nic wyjątkowego. Sceny takie rodem z horrorów typowych, mnie to jakoś słabo rusza :)

    Bookeater Reality

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety, bardziej przypadły mi do gustu poprzednie książki Mroza. W ostatnim czasie czytałam też "Prokuratora" Pauliny Świst i bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła, polecam :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wstyd się przyznać, ale jeszcze nie miałam przyjemności poznać pana Mroza od strony twórczej. Może i lepiej ponieważ nie jestem zwolenniczką kryminałów. Natomiast w wersji z horrorem chętnie go zapoznam.
    https://zmojejbiblioteki.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Translate