sobota, 29 kwietnia 2017

Michael Scott - "Mag. Sekrety nieśmiertelnego Nicholasa Flamela"








Ach, nareszcie - pędząca na łeb na szyję fabuła i szalony, zaczarowany świat Michaela Scotta. Muszę przyznać, że zaczynałam już tęsknić za sposobem, w jaki zostały wykreowane niektóre z postaci.

Nie tak dawno pisałam o Alchemiku - pierwszym tomie serii Sekrety nieśmiertelnego Nicholasa Flamela. Tytuł każdego z tomów nawiązuje do jednej z głównych postaci cyklu. I tak - jeśli wtedy rzeczywiście najważniejszym bohaterem był alchemik Flamel, to w tomie drugim na pierwszy plan powinien wysunąć się John Dee. Niestety nie daje się tego odczuć, ponieważ inni bohaterowie - o wiele bardziej przebojowi i barwni - przyćmiewają sylwetkę mrocznego maga.

*uwaga - zdradzam fabułę tomu pierwszego*


W ramach przypomnienia - jak wiemy z poprzedniej części Perenelle wciąż jest uwięziona w lochach Alcatraz, a moc nieśmiertelnego małżeństwa słabnie i bez Księgi Maga Abrahama pozostaje im niecały miesiąc życia. Sophie i Josh to bliźnięta, opisywane w Księdze jako te, które mogą ocalić świat lub doprowadzić do jego zagłady. Sophie doznała Przebudzenia, natomiast moc Josha jest jeszcze nieznana. Siły mroku na czele z Johnem Dee depczą im po piętach.

Potyczka pomiędzy drużyną Flamela a Johnem Dee, kończąca pierwszy tom serii, ściągnęła na bohaterów niespodziewane skutki. Ratując się ucieczką wykorzystali specjalny portal i w ten sposób, dzięki niewidzialnym liniom mocy obiegającym glob, przedostali się z Nowego Świata do Europy. Co więcej - znaleźli się w Paryżu - mieście narodzin i młodości Mistrza Flamela, miasta, które jest domem niejednego Wielkiego Przedwiecznego i niejednego nieśmiertelnego człowieka.

Dee rusza w pościg, jednak portal został zniszczony - zanim więc mag przedostanie się z Ameryki na Stary Kontynent, sprawę pochwycenia alchemika i bliźniąt przejmuje służący Mrocznemu Klanowi Niccolo Machiavelli. Nie tylko siły zła zostają wzmocnione o nowych bohaterów - sojusznikami jasnej strony mocy zostaje pewne nietuzinkowe małżeństwo o wyjątkowych zdolnościach.

Podobnie jak w poprzedniej części, także i tutaj przenikają się najróżniejsze tradycje, kulty i mitologie z całego świata. Wśród stworów i pozostałych nadnaturalnych postaci znajdziemy między innymi: tulpy (byty stworzone ze strumienia myśli i uczuć, sterowane przez ich kreatora), Dagona (bóstwo czczone przez ludy semickie), poltergeista (złośliwy i hałaśliwy duch), smoki, przerażającego Nidhogga (wąż z wierzeń germańskich, uwięziony w korzeniach Yggdrasilu), japońskie demony i wiele, wiele innych. W Magu pojawiają się również tajemnicze artefakty - jak chociażby bliźniaczy miecz Excalibura z legend arturiańskich.
Największe emocje wzbudza najprawdopodobniej dość niespodziewane pojawienie się na kartach powieści jednego z najpotężniejszych antycznych bogów.

Wraz z Alchemikiem i bliźniakami odkrywamy najmroczniejsze tajemnice Paryża, pędzimy wąskimi uliczkami, mkniemy przez Pola Elizejskie, podziwiamy majestatyczną bazylikę Sacre Coeur i zagłębiamy się w niedostępne części paryskich katakumb - prawdziwego miasta umarłych.

Jedynym, co dość mocno przeszkadzało mi w śledzeniu losów bohaterów, był język jakim książka została napisana. A może raczej powinnam narzekać na jej polski przekład? Tekst poprzetykany kolokwializmami aż kłuje w oczy. W dodatku wcale nie mam na myśli jedynie wypowiedzi bohaterów - bo to byłoby przecież w pełni do zaakceptowania, w końcu jest nimi para nastolatków. Mowa tutaj o kolokwializmach... w narracji! A fe.

Podsumowując - jeśli jest się nastolatkiem zakręconym na punkcie mitologii, historii nie z tej ziemi, creepypast, tajemnic, teorii spiskowych, dawnych wierzeń i alternatywnej historii świata - ta seria to pozycja obowiązkowa. Sama (pomijając ten nieszczęśliwy język) bawiłam się świetnie podczas czytania, chociaż nastolatką byłam... kiedyś.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za komentarz!

Translate