niedziela, 2 kwietnia 2017

Antonia Michaelis - "Baśniarz"



Czy książka może zrobić dziurę w codzienności? 
Czy książka może pozostawić w głowie biały szum?


Ale za słowami czyhała ciemność, ciemność jaka panuje we wszystkich baśniach.
Dopiero później, dużo później, zbyt późno zrozumie, że ta baśń była śmiertelnie niebezpieczna.


Anna i Gina są w klasie maturalnej. Jak każdy, zamknięte są w swoich światach niczym w mydlanych bańkach - bańka Giny jest wypełniona dymem papierosowym, narkotykami, seksem, nocnym włóczeniem się po mieście i podejrzanych knajpach, natomiast świat Anny jest uporządkowany, nieco dziecinny, odrealniony. Anna Leemann jest główną bohaterką Baśniarza - życie upływa jej nad grą na flecie, przygotowaniami do matury i planowaniu swej przyszłości. Mieszka w domu wypełnionym niebieskim powietrzem, odgrodzona od trosk życia codziennego i poważnych problemów, przez okno obserwuje morze, kwitnącą różę i ojca karmiącego w ogrodzie rudziki. Jest zima. 

Kiedy pewnego razu w szkole znajduje szmacianą lalkę, a jej właścicielem okazuje się być Abel Tannatek - "polski handlarz pasmanterią", typ spod ciemnej gwiazdy - wtedy Anna po raz pierwszy zwraca na niego swoją uwagę. Zaintrygowana jego tajemniczą postacią stawia sobie śmiałe zadanie - poznać i zrozumieć tego chłopaka, z którego jasnych oczu bije mrok i przejmujący chłód.


Abel snuje baśń o Królowej Skał i jej podstępnym, niebezpiecznym ojcu, który czyha na jej diamentowe serce. Anna zaciekawiona robi wszystko, aby poznać chłopaka - śledzi go i podsłuchuje opowieść, przez co sama wplątuje się do opowiadanej przez niego historii. Ile z tego jest baśnią, wymysłem obdarzonego bujną wyobraźnią Abla, a ile to brutalna rzeczywistość przedstawiona w zawoalowany sposób, nieco bardziej przystępny dla sześcioletniej słuchaczki - Michi.

Wkrótce brutalna i niezwykle smutna baśń zaczyna oddziaływać na rzeczywistość. Giną ludzie związani z Małą Królową, a sprawca ukrywa się wśród bohaterów niczym wilk w owczej skórze. Czy jednak rzeczywiście się kryje? Czy wilk jest po prostu wilkiem? A może wilkiem jest myśliwy?


Fabuła stworzona przez Antonię Michaelis sprawiła, że zupełnie zatraciłam się w tej niezwykłej historii. Baśniowość przejawia się tu na wielu płaszczyznach - nie tylko jeśli chodzi o tą faktyczną baśń opowiadaną przez starszego brata. Druga baśń to historia opowiadana przez autorkę, bo Baśniarz to właśnie baśń o rzeczywistości, baśń w której dobro i zło zderza się z sobą prowadząc do nieuchronnej katastrofy. Tylko czy dobro zwycięży? Trudno to jednoznacznie określić. Dobro jest naiwne i nieustępliwe, ale czy wystarczająco silne? Czy w brutalnej, szarej, zaśnieżonej rzeczywistości jest miejsce na dobro? Na miłość? Bliskość? 


Gorzki finał i rozdzierający serce wydźwięk książki zapisuje się w pamięci na długo. Utwór zostawia w sercu wyrwę trudną do zapełnienia - ale czy koniecznie trzeba ją wypełnić, zalukrować i zapomnieć? Przecież czasami takie jest życie - ciężkie i sprawiające ból, wielu walczy z rzeczywistością, topiąc się w nieszczęściu i bezradności, rozpaczliwie nabierając powietrza nad rozlewiskiem rozpaczy. Niektórzy zamieniają smutek w słowa. A inni biorą w ręce broń.

Książka wędruje na specjalną złoconą półkę w mojej pamięci - a Wam ją serdecznie polecam, bo chociaż treść brutalna i po ludzku nieprzyjemna, to warta każdej minuty nad nią spędzonej.

6 komentarzy:

  1. Hmmmm, nie wiem, czy jestem gotowa, aby łapać kolejnego doła po swojej ostatniej mojej pozycji, ale jestem takiego typu masochistką, że pewnie jeszcze jutro będę w empiku po tę książkę. Świetna recenzja. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, że Cię zachęciłam, mam nadzieję, że niedługo przeczytam Twoją opinię na jej temat. ;)

      Usuń
  2. Od jakiegoś czasu szukam jej po bibliotekach i w żadnej pobliskiej i nie tylko... jej jeszcze nie znalazłam :< Chciałam zaoszczędzić trochę pieniędzy na wakacje, więc minimalizuje zakupy książek do minimum. Widzę jednak, że będę zmuszona ją kupić jeśli chcę przeczytać. Mam nadzieję, że wywrze na mnie wrażenie nie mniejsze niż na Tobie.

    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieje, że wkrótce ja znajdziesz i się nie zawiedziesz. :)

      Usuń
  3. Coś czuję, że i ja z zatracę się w tej baśniowości. Satysfakcjonujące zaczytanie się szykuje. Ciekawa jestem tego gorzkiego finału. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie czekam na Twoją opinię, mam nadzieję, że znajdziesz czas na "Baśniarza" w niedalekiej przyszłości. :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate