poniedziałek, 13 lutego 2017

Stefan Darda - Czarny Wygon - "Bisy" i "Bisy II"





Czarny Wygon to seria od której naprawdę ciężko się oderwać.

(ten wpis zawiera spoilery do części 1 i 2 cyklu)

Dzisiejszy wpis zamyka przygodę z Adamem Nawrotem i Witoldem Uchmanem, ale na pewno nie kończy mojej przygody z książkami Stefana Dardy. Teraz zaczynam więc polowanie na któreś z jego opowiadań, a potem planuję przeczytać Dom na Wyrębach. Postanowiłam jednak zdrowo dawkować sobie tę przyjemność - a o tym dlaczego to robię, napiszę niedługo przy recenzji Muzy. Muzy przez którą nie mogę przebrnąć i która mnie zawiodła. 



* ~ ~ * ~ ~ * ~ ~ * ~ ~ *


Książkę otwiera opowiadanie Słowo Czarnego, które stanowi przedsmak do tego, co czeka nas w dalszych częściach serii zatytułowanych Bisy i Bisy II. Poznajemy w nim Teresę Bielak i jej ciężko chorego syna Mateusza. Nieszczęśliwa kobieta nie widzi cienia szansy na zwycięstwo, w nierównej walce o życie ukochanego dziecka. Niespodziewanie z pomocą przychodzi jej stary Rom - Bobowicz, znany wśród mieszkańców jako "Czarny". Teresa nie rozumie, w jaki sposób ten mężczyzna mógłby jej pomóc, a jej zdziwienie potęguje obietnica, że w zamian za pewną przysługę, Czarny - tułający się po wsi i zbierający na co dzień złom - pokryje koszty leczenia Mateusza za granicą. Wstrząśnięta dziwnym, nocnym spotkaniem kobieta, rozważa propozycję starca, mając ciągle w pamięci jego oczy zasnute fosforyzującym w ciemnościach bielmem.

Z Teresą, a przede wszystkim z Czarnym spotkamy się jeszcze wielokrotnie na kartach książki. Jeśli wcześniej za najmroczniejszy czarny charakter przyjmiemy  księdza Dobrowolskiego, gromadzącego potępione dusze na Czarnym Wygonie, tak teraz - w Bisach i Bisach II doświadczymy prawdziwego Zła, sił nieczystych z najgłębszych czeluści piekieł. Przeklęty proboszcz ze Starzyzny staje się podstarzałym pudelkiem śpiącym na kolanach swojej pani, jeśli porównamy go do czarnego charakteru z Bisów. Jak się zatem domyślacie - jest się czego bać. 

Jak już pisałam w recenzji Słonecznej doliny i Starzyzny - poprzednie części zauroczyły mnie opisami życia we wsi, w której czas się zatrzymał, a także książkowym podziałem czasoprzestrzeni. Tam - w zapomnianej przez Boga, ludzi i czas Starzyźnie oraz tu - na współczesnym Roztoczu. Kolejne części cyklu przenoszą nas do świata realnego, rzucają gdzieś między Guciów, Bliżów, Adamów i inne małe miejscowości. Nie ukrywam, że brakowało mi przeklętej Starzyzny, zapadających się chat i Czarnego Wygonu.

Witoldowi udaje się przedostać do świata żywych - płaci jednak za to bardzo wysoką cenę - Adam znika, a do Guciowa podąża za nim mrok. Nowy tom dostarcza również nowych bohaterów, a przede wszystkim stawia nowe wyzwania przed dziennikarzem z Warszawy.

Mroczny i trzymający w napięciu klimat nie opuszcza czytelnika ani na moment. Bohaterowie Bisów i Bisów II w pełni doświadczają dualizmu świata, stykają się z jego nadnaturalną częścią. Zło panoszy się po Roztoczu, a bohaterowie zdani są wyłącznie na siebie. Siły dobra obserwują wydarzenia z boku, nie chcą ingerować w życie istot obdarzonych przecież wolna wolą. Wątki chrześcijańskie dodają historii "tego czegoś", są wisienką na torcie dobrze i sprawnie napisanej powieści.

Historia opowiedziana przez Stefana Dardę zauroczyła mnie i zmroziła krew w żyłach już od samego początku. Seria Czarny wygon to po prostu must read dla każdego, nie wyobrażam sobie jak mogłam jeszcze nie tak dawno (era "przed-Mrozowa") utyskiwać na niski poziom polskiej literatury po 2000 roku. Całkiem serio - postanawiam zawrzeć japę i nie narzekać - przecież zawsze gdzieś leży jakaś perełka, której nie znam. A Stefan Darda przecież nie jest jakimś mało znanym piszącym prawie-że-do-szuflady pisarzem, tylko super-rozpoznawalnym gościem, z książkami o których swego czasu było bardzo głośno (Dom na Wyrębach, seria Czarny wygon). Jestem turbozacofanym czytelnikiem. 

Czarny wygon oficjalnie trafia na moją listę "ulubionych", a ja z dużą ekscytacja czekam, aż poznam kolejne teksty Stefana Dardy.

5 komentarzy:

  1. Ohhh Ty, znowu Darda... ale zanim ja przeczytam "Czarny Wygon" to muszę dokończyć 4 książki... Nie mogę się doczekać, bo jak wiesz, już kupiłam i już czeka na mnie.
    "Zło panoszy się po Roztoczu" - normalnie, aż mam ciary :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już nie mogę się doczekać kiedy przeczytasz! <3 I kurcze sama nie wiem - tak bardzo bym chciała, żeby Ci się spodobało! :D Oszalałam przez ten Czarny Wygon. :)

      Usuń
    2. Czytam "Słoneczną dolinę"... Jest mega, jest naprawdę mega :)

      Usuń
    3. Tym bardziej się jaram, że sięgnęłaś po Dardę. :) <3 <3 <3

      Usuń
  2. http://www.pangrodzki.pl - blog artysty, pisarza

    Zobacz moją nową książkę science-fiction i muzykę elektroniczną oraz obrazy olejne na płótnie.

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Translate