sobota, 21 października 2017

PRZEDPREMIEROWO: Sabri Louatah - "Dzikusy. Upiór nawiedził Europę"


Ludzie płoną w ciszy.
Kamery telewizyjne nie potrafią filmować umysłów.
Ja po prostu wyciągam ogień z głów na światło dzienne.
We Francji widać tylko to, co się dzieje w Paryżu. Jestem reżyserem prawdy, a jeśli twoim zdaniem oznacza to sianie zamętu,
wolno ci tak myśleć...

Usiądźcie wygodnie i zapnijcie pasy, bo czeka nas szalona jazda francuskim diabelskim młynem. Reżyser prawdy i kreator rzeczywistości - Nazir Narrusz powraca z wielkim hukiem, a Sabri Louatah nie ma litości dla swoich czytelników! Dzikusy to seria od której nie można się oderwać - i chociaż na razie otrzymaliśmy dwa z planowanych czterech tomów, siedzimy już po uszy w tej fikcyjnej - choć jakże prawdopodobnej wizji przyszłości Europy.

We Francji zawrzało niczym w kotle czarownicy, a owej wiedźmie na imię Nazir. Postawił on wszystkie służby specjalne w stan najwyższej gotowości, obnażył kłamstwa, manipulacje i gierki, sprawił, że konflikty między organami ścigania pogłębiły się do rozmiarów wręcz uniemożliwiających współpracę i podniósł istniejącą już między nimi rywalizację do granic możliwości. Zamach na deputowanego Republiki i kandydata na prezydenta - Idera Szawisza, nie przyniósł oczekiwanego przez zamachowców rezultatu. Kandydat przeżył! W wyniku postrzału doszło do pęknięcia tętniaka na mózgu i chociaż Szawisz nie zmarł, to podłączono go do respiratora i utrzymywano w stanie śpiączki farmakologicznej. Wyborów nie przerwano i ludzie wciąż zmierzali do urn, odnotowano rekordową frekwencję wyborczą. Jedni gromadzili się na ulicach, zapalali świece, wznosili transparenty, drudzy podpalali samochody i niszczyli mienie publiczne. Zamieszki obezwładniły Paryż, a ulice wypełniły się okrzykami: SAR-KO MOR-DER-CA!

poniedziałek, 16 października 2017

Wyniki październikowego rozdania



Kochani, serdecznie dziękuję Wam za tak liczne przystąpienie do rozdania! Wzięło w nim udział 25 osób - co jest dla mnie naprawdę dużą grupą. Wiem, że za każdą liczbą stoi osóbka, która liczyła na wygraną, ale zgodnie z wcześniej ustalonym regulaminem mogę wybrać tylko jedną osobę.

Zebrałam wszystkie Wasze zgłoszenia i uszeregowałam zgodnie z kolejnością przystąpienia do konkursu i liczbą zgromadzonych losów. Dało to łącznie 155 pozycji - jesteście niesamowici! 
Zwycięzcę wylosowałam przy pomocy popularnej strony losowe.pl

Margo Jefferson - "Negroland. Zapiski z życia afroamerykańskich elit"


~~   ✶   ~~      ~~     ~~
Przymierzałam się do niej, bo nie chciałam, żeby odnaleziono mnie skuloną w pozycji embrionalnej. Zaczynałam od trzymania tam głowy przez pięć minut, z czasem doszłam do kwadransa. Któregoś dnia, wkrótce - przyrzekałam sobie - nabiorę odwagi i włączę gaz. (s. 205)

Margo Jefferson jest amerykańską pisarką, dziennikarką i krytyczką literacką. To mądra, silna i niezależna kobieta, która w życiu osiągnęła bardzo wiele. Margo jest panią własnego losu, podejmuje świadome decyzje i spełnia się zawodowo - jednak zanim dotarła do tego punktu, przeszła bardzo długą, naszpikowaną odtrąceniem i niesprawiedliwościami drogę. 

"Negroland" dla Margo Jefferson jest niewielkim skrawkiem Murzyńskiej Ameryki, którego mieszkańców cechowała zamożność i spora doza uprzywilejowania. To właśnie w jednej z takich rodzin przyszła na świat autorka. Obserwujemy ją w różnych okresach życia: od rezolutnej i szczęśliwej - bo nieświadomej społecznej sytuacji dziewczynki w kolorowych sukienkach, przez pełen rozterek i wewnętrznego buntu okres dojrzewania po pełną akceptacji i spokoju dojrzałość.

piątek, 13 października 2017

Christophe Galfard - "Wszechświat w twojej dłoni"



(...) Może w ostatecznym rozrachunku wcale nie jesteśmy tacy mali. Nasz obraz istnieje i zawsze będzie istniał, a wspomnienie naszego życia będzie wiecznie podróżowało wśród gwiazd. Ta myśl podnosi na duchu. (s.281)


Człowiek, który pod czujnym okiem Stephena Hawkinga uzyskał tytuł doktora fizyki teoretycznej na Uniwersytecie Cambridge, a dziś tłumaczy zwykłym śmiertelnikom zasady działania wszechświata w bardzo przystępnej i mocno rozrywkowej formie. Ten przesympatyczny geniusz pisze również książki dla dzieci, kocha dzielić się wiedzą i odpowiadać na wszelkie pytania, więc przed, w trakcie i po lekturze Świata w twojej dłoni zaglądnijcie tutaj i śmiało - pytajcie! ➨ www.christophegalfard.com

Christophe Galfard. Człowiek, który sprawił, że astrofizyka i fizyka kwantowa trafiły pod strzechy.



~❤~     ~❤~     ~❤~     ~❤~     ~❤~     ~❤~     ~❤~


Kiedy po raz pierwszy nazwisko Galfarda wydobyło z mojej pamięci słynnego Rycerza Okrągłego Stołu - Galahada, skojarzenie opierało się jedynie na tym drobniutkim (naprawdę drobniutkim) podobieństwie w brzmieniu. Teraz już jednak wiem, że Galfard to Rycerz Okrągłej Planety (na potrzeby powyższej nazwy przymknijmy oko na to wielkie i kontrowersyjne uproszczenie). Walczy dzielnie o upowszechnienie wiedzy ten nasz rycerz, a orężem jego - SŁOWO.

sobota, 7 października 2017

Jonas Jonasson - "Stulatek który wyskoczył przez okno i zniknął"



Dzisiaj o książce, która mnie rozłożyła na łopatki i zauroczyła od pierwszej strony oraz o pewnym stulatku, który wyskoczył przez okno i zniknął.


Główny bohater książki Allan Karlsson obchodzi właśnie swoje setne urodziny. Wyobraźcie sobie sto lat wypełnionych przygodami, których nie powstydziłby się agent James Bond, Kapitan Ameryka i Johnny English (dokładnie, Mr. Bean). Tak, bohater książki o której dziś chciałabym Wam opowiedzieć łączy w sobie cechy tych trzech postaci. Młody duchem, wiecznie żądny przygód i od młodości wplątany w niezłe tarapaty - cały tytułowy stulatek. Ale zacznijmy od początku...

Na godzinę przed przyjęciem z okazji setnych urodzin Allan Karlsson wyskakuje z okna swojego pokoju w domu spokojnej starości w sormlandzkim Malmkoping i znika. Oczywiście znika dla miejscowej policji, pozostałych rezydentów ośrodka i przede wszystkim złośliwej siostry Alice, ale nie dla czytelników - ci bowiem są świadkami przedziwnych, poplątanych i zabawnych losów starszego mężczyzny. 

wtorek, 3 października 2017

Sabri Louatah - "Dzikusy. Francuskie wesele"


Życie to nieustanny stan zawieszenia. (...) Ludzie szufladkują cię i myślisz, że to już na zawsze, że zostałeś zamknięty w więzieniu, w jakimś sennym koszmarze do końca twoich dni, ale to nieprawda.

Cokolwiek ludzie mówią, nikt, powtarzam, n i k t   n i e  w i e,   c o   n a s   c z e k a   p o t e m. Nikt. Zazwyczaj wszystko się układa, trzeba tylko umieć wyzwolić się z... z teraźniejszości.

To tak, jakby cię zaprogramowano na bycie kimś, a twoje zadanie wobec samego siebie polega na odprogramowaniu się, na uniknięciu swojego fatum...
(s. 206)
 ~*~

Znacie to uczucie pustki, które towarzyszy widzowi po oglądnięciu ostatniego odcinka sezonu ulubionego serialu? Dokładnie takie samo wrażenie ma się po przeczytaniu pierwszego tomu Dzikusów

Sabri Louatah maluje przed nami nieśpiesznie relacje łączące członków licznej kabylskiej rodziny zamieszkującej podparyskie Saint-Étienne. Kolejne rozdziały zdradzają nam coraz więcej sekretów, które skrywają bohaterowie, ale na pierwszy plan wysuwają się raczej stosunki między członkami wielopokoleniowego klanu Narrusz. Nie są to relacje idealne, wykreowane na potrzeby książki. Bohaterów poznajemy jako ludzi z krwi i kości - z całą paletą szlachetnych zalet, nieciekawych przyzwyczajeń, okropnych wad. Widzimy bohaterów w coraz bardziej gęstniejącej atmosferze przedślubnych przygotowań, kiedy są roztargnieni, rozdrażnieni, podekscytowani, ale przede wszystkim przepełnieni miłością do reszty rodziny, która tłumnie zgromadziła się aby świętować na tytułowym francuskim weselu. Nie znajdziemy tu szerokich opisów tradycyjnego kabylskiego (a może raczej algierskiego) wesela, bo w utworze najważniejsi są ludzie - matki ciągle strofujące swoich synów, nieustannie chichoczące kuzynki, biznesmen-kokainista, przeżywający wewnętrzne katusze Karim, pan młody pełen wątpliwości, dziadek skrywający straszliwą tajemnicę, aktor popularnego serialu, czy wplątany w przestępczy półświatek nieobecny brat.

poniedziałek, 2 października 2017

Zapowiada się...

Zapowiada się...  to blok w którym co miesiąc przybliżać Wam będę najciekawsze według mnie premiery czytelnicze. Znajdą się tu przede wszystkim książki po które sama chciałabym sięgnąć, dlatego literatura faktu, thrillery czy książki podróżnicze niekiedy zdominują listę. Oczywiście nie oznacza to, że pozostałe gatunki będą pomijane - myślę, że każdy wśród przytoczonych zapowiedzi będzie mógł znaleźć coś dla siebie.





WUJ
 
Stephan Orth - Couchsurfing w Iranie (Nie)codzienne życie Persów


Porywająca opowieść o pozornie nieprzystępnych ludziach, którzy okazują się mistrzami gościnności. Dziennikarz i podróżnik Stephan Orth, wyrusza w niecodzienną wyprawę, podczas której gubi przywieziony z Europy bagaż stereotypów. Ujmujący Persowie odkrywają przed nim swoje sposoby na obchodzenie rygorów totalitarnego reżimu. Orth błyskotliwie i z humorem relacjonuje swoje przygody: od potyczki z władzami o przedłużenie wizy, przez bikini party w pobożnym Meszhedzie, po 10-dniowe udawane małżeństwo. Ponadto rozwiązuje dwie zagadki: jak miejscowym udaje się kupić w aptece wódkę i dlaczego tak kochają zespół Modern Talking. (...)




KOBIECE

Hope Jahren - Lab girl

Jako mała dziewczynka Hope Jahren zawsze od zabawy z innymi dziećmi wolała wizyty w laboratorium taty. Tak zrodziła się niebywała pasja do nauki i życiowa misja badania sekretów świata roślin. Dziś Hope prowadzi trzy laboratoria i zajmuje miejsce wśród najwybitniejszych naukowców. Kobieta, która potrafi całymi dniami badać anatomię malutkiego liścia, w swojej autobiografii z niebywałą wrażliwością opowiada o pielęgnowaniu pasji, wzlotach i upadkach, ogromnej determinacji, a także ludzkiej przyjaźni i miłości. (...)

Oto książka o nieuchronnych rozczarowaniach, triumfach, ekscytujących odkryciach oraz tajemnicach liści, gleb, nasion i korzeni, która pozwoli nam spojrzeć na świat natury jako wspaniały cud życia.



ZNAK

Szirin Ebadi - Kiedy będziemy wolne

Szirin Ebadi opisuje szokujące losy ofiar religijnego państwa w czasach po rewolucji islamskiej i wprowadzeniu prawa szariatu w Iranie. Pierwsza w historii Iranka nagrodzona Pokojową Nagrodę Nobla relacjonuje masowe aresztowania, publiczne egzekucje i tortury na opozycjonistach. W migawkach z codziennego życia w Teheranie pisze zarówno o randkujących młodych Irankach, jak i policji moralnej, która decyduje o losie kobiety aresztowanej za wystający spod chusty kosmyk włosów.

Kiedy będziemy wolne to przede wszystkim wspomnienia o kobietach - prawniczkach, feministkach, matkach i córkach - stających do nierównej walki z państwem w pełni kontrolowanym przez ekstremistycznych wyznawców islamu.




środa, 27 września 2017

Książkowe wyzwanie - "Czytam Läckberg"



Kryminały skandynawskie to ten dział literatury, który nie wiedzieć czemu mocno zaniedbałam. Jeśli tak jak ja chcesz podkręcić swoje czytelnicze tempo, zapraszam do przyłączenia się do wyzwania  Czytam Läckberg.

Ten wpis i wyzwanie przeznaczone jest przede wszystkim dla mnie, bo większość blogerów książkowych kryminały Camilli Läckberg ma już dawno za sobą. Jeśli jednak znajdzie się ktoś, kto zechce się do mnie przyłączyć - serdecznie zapraszam.

Wiem, że jeśli sama narzucę sobie takie wyzwanie, uda mi się nareszcie zapoznać ze słynną  autorka i jej sagą o Fjällbace.

niedziela, 24 września 2017

Erica Spindler - "W milczeniu"



 Jest nas wielu. Wszystko wiemy, wszystko widzimy.
Przed nami nie uciekniesz
. (s.11)


Małe, z pozoru spokojne miasteczko Cypress Springs w Luizianie.  
Życie płynie tam swoim powolnym rytmem, z dala od świateł wielkich miast.
Mieszkańcy szczęśliwi, pogodni, uważający się za jedną wielką rodzinę.
I jedna potworna śmierć, która wszystko zmieniła.

Oddany ludziom szanowany lekarz z niewiadomych przyczyn polewa się ropą i podpala we własnym garażu, ginąc w ogromnych męczarniach. Jego córka - Avery Chauvin dziennikarka waszyngtońskiego "Post" wraca do rodzinnego miasteczka aby zająć się pogrzebem i sprzedażą domu. Przybywa do Cypress Springs niczym niewdzięcznica, zdrajczyni małej ojczyzny, córa marnotrawna - zauważając, że po wielu latach nieobecności w miasteczku nic się nie zmieniło. Cypress jest wciąż takie samo, niczym zabalsamowane zwłoki, którym ktoś wciąż uparcie nie pozwala poddać się upływowi czasu.

Avery pomimo tragicznych okoliczności jest szczęśliwa wśród niegdyś bliskich sobie osób, cieszy się ciepłym przyjęciem - wszyscy tu za nią tęsknili, w głębi serca wierzyli, że wróci tam, gdzie jej prawdziwy dom. Ona jednak nie czuła nigdy bliskości z miastem, w młodości pragnęła jak najszybciej się z niego wyrwać, zrobić karierę, rozwijać się poza mieściną, w której czas się zatrzymał.

czwartek, 21 września 2017

Tess Gerritsen - "Milcząca dziewczyna"




Milcząca dziewczyna to moje pierwsze zetknięcie z twórczością Tess Gerritsen - Robinem Cookiem w spódnicy. Autorka walczy z wyżej wspomnianym o tytuł mistrza gatunku na rynku thrillerów medycznych. Czy Milcząca dziewczyna jest mistrzowską pozycją? Przekonajcie się.

Boston, Chinatown. Makabryczne morderstwo wstrząsa mieszkańcami azjatyckiej dzielnicy. Na dachu opuszczonego budynku odnaleziono zwłoki młodej kobiety - mało tego zwłoki potwornie okaleczone - pozbawione prawej dłoni i głowy. Ofiara jak się okazuje nie była jednak zupełnie bezbronna, bo Billy - przewodnik "Wycieczki z duchami"  odnajduje obok odciętej dłoni pistolet z tłumikiem. Domyślamy się więc, że ktoś miał zniknąć po cichu. Odpłynąć w niebyt w tej tłocznej, pełnej nielegalnych imigrantów dzielnicy z małymi knajpkami i dobrą kuchnią. Co jednak wydarzyło się ponad głowami tych, którzy nie chcą mówić? Dlaczego napastnik stał się ofiarą i jak z chirurgiczną precyzją pozbawiono go dłoni i głowy?

Wezwani na miejsce policjanci wydziału zabójstw - Jane Rizzoli i Barry Frost próbują zbadać tę sprawę. Z pomocą przychodzi im Maura Isles - patolog, która swoimi zeznaniami zraziła do siebie niemalże wszystkich bostońskich stróżów prawa i Johnny Tam - młody detektyw, stawiający swoje pierwsze kroki w tamtejszej policji. Czy towarzystwo "nowego" - młodego żółtodzioba i kobiety uchodzącej za zdrajczynię policyjnej braci pomoże detektywom w prowadzeniu śledztwa?

środa, 20 września 2017

Weź udział w rozdaniu i wygraj książkowy stosik!


Wszystkich chętnych zapraszam na konkurs - a właściwie rozdanie, w którym do zdobycia jest widoczny na bannerze konkursowym stosik książkowy. Wylosowany zwycięzca w paczce znajdzie:
* Klejnot Medyny - Sherry Jones
* Butik na Astor Place - Stephanie Lehmann
* Ten słynny kostium - N. M. Kelby
* Carnevale - Michelle R. Lovric
* Księżyc i anioł - Gina B. Nahai
* Tygiel - Piotr Kossowski





Zaręczyła się, gdy miała sześć lat. Kiedy miała dziewięć lat, wyszła za mąż. Gdy skończyła dziewiętnaście, została wdową... Aisza, ukochana żona proroka Mahometa. W świecie, w którym kobiety uważano za własność mężczyzn, stała się wpływowym doradcą politycznym, wojowniczką i autorytetem religijnym. Do historii przeszła jako Matka Wiernych.Klejnot Medyny to wzruszająca opowieść o niezwykłej miłości Proroka i jego najmłodszej żony. Historia o kobiecie, która pokonała kulturowe przeszkody, stając się wielką postacią świata islamu.





Historia dwóch kobiet, które dzieli stulecie, lecz łączą dążenie do niezależności, talent do interesów oraz wyzwania, jakie stawia przed kobietą każda epoka.
Amanda Rosebloom jest właścicielką butiku z ubraniami vintage "Astor Place". Pewnego dnia spotyka się ze starszą zamożną damą, która chce wycenić i sprzedać swoje dawne suknie. W jej mieszkaniu w kufrze ze strojami przypadkiem znajduje zaszyty w mufce dziennik. To zapiski Olive Westcott, młodej kobiety, która w 1907 roku zamieszkała na Manhattanie. Chociaż Olive żyła przed stu laty, Amanda wkrótce pojmuje, że łączy je ze sobą niezwykle silna więź.






N.M. Kelby wyrafinowanym literackim ściegiem zszywa ze sobą losy dwóch kobiet – jednej stojącej w świetle reflektorów, drugiej wiecznie ukrytej za kulisami. Ukazuje od podszewki świat tworzącej się amerykańskiej mody, opisując sieć zmagania nowojorskiego butiku ChezNinon z europejską królową mody – Coco Chanel. Efektem jest powieść niczym kreacja hautecouture – olśniewająca, elegancka, ponadczasowa. 









Niezwykła opowieść o miłości, namiętności i przeznaczeniu. Roksana była młodziutką dziewczyną, gdy opuściła dom i żydowską dzielnicę w Teheranie. Przy alei Wiary spotkała mężczyznę, który ją pokochał i dał jej upragnione dziecko. Jednakże kilka lat później zniknęła - jak wiele jej przodkiń. A wszystko zaczęło się od jej prababki, żony lubawickiego rabina, który przybył do Teheranu pod koniec osiemnastego wieku.








 Kiedy kilkunastoletnia, doskonale zapowiadająca się malarka Cecilia Cornaro wpada w ramiona Casanony, nawet nie podejrzewa, że romans z najsłynniejszym weneckim kochankiem, dyplomatą, żołnierzem, poetą, awanturnikiem i podróżnikiem całkowicie odmieni jej życie... oraz nasze wyobrażenia o Casanovie. Nie tylko o Casanovie, Cecylia bowiem miała też romans z inną znaną postacią epoki, z człowiekiem-mitem, George'em Byronem. Fascynująca opowieść o dwóch różnych koncepcjach miłości, obalająca mity i pokazująca, że w każdej epoce i w każdym miejscu ludzkie nadzieje i cierpienia mają jednakową wagę.







Relacja Piotra Kossowskiego z podróży po Ameryce Południowej, Centralnej, Afryce i Azji Południowo-Wschodniej. Autor, podróżnik-pasjonat, w sposób skrajnie subiektywny opisuje swoje wrażenia z kilku wypraw. Wspomnienia przeplata opisem wydarzeń z życia osobistego. W zetknięciu z obcymi krajami nie ucieka przed kontrowersyjnymi opiniami, na których buduje własną wizję świata.







REGULAMIN:

1. Udostępnij banner konkursowy na swoim blogu (+1pkt), facebooku (+1pkt) i/lub instagramie (+1pkt)

2. Zaobserwuj ten blog na blogspocie (+2), facebooku (+2) i/lub instagramie (+2)

3. Pod tym postem zgłoś się podając które z powyższych warunków spełniasz

wzór:
Zgłaszam się.
link do miejsca gdzie udostępniasz banner (blog/fb/insta)
obserwuję na: blogspocie jako ...../ fb jako ...../ insta jako .....

~~ * ~~     ~~ * ~~     ~~ * ~~     

  •  w zależności od tego ile punktów uzbierasz, tyle losów z Twoim imieniem pojawi się w puli (jeśli więc udostępnisz banner na swoim blogu (+1) i zaobserwujesz mnie tutaj (+2) oraz na facebooku (+2) otrzymasz 5 losów, które mogą zostać wybrane w losowaniu)
  • wygrywa tylko jedna osoba
  • jeśli zgłosi się więcej niż 40 osób, stworzę drugi stosik książkowy, a drugiego zwycięzcę wylosuję spośród pozostałych zgłoszeń (jedna osoba nie może wygrać obu stosików)
  • rozdanie zakończy się 15 października 2017 o godz 12:00, a wyniki ogłoszę następnego dnia
  • Zwycięzca ma 3 dni na nadesłanie danych do wysyłki na adres: margoz@vp.pl, w przeciwnym razie powtórzę losowanie

Wszelkie pytania kieruj na margoz@vp.pl lub skorzystaj z formularza kontaktowego. :)

Serdecznie zapraszam do udziału!

środa, 13 września 2017

W związku z...




...i ostatnimi książkowymi trendami zapraszam Was na międzywydawniczą podróż po pięknych okładkach, dobrym życiu, bliskości z naturą, byciu eco-friendly, world-friendly i life-friendly w jak najszerszym znaczeniu tego słowa.
Te niezwykle popularne ostatnio pozycje, pozwalające czytelnikom lepiej zrozumieć świat wokół nich, ich samych, pomagające w życiu w zgodzie z naturą, dające do myślenia, podnoszące eko-świadomość, wspierające życie zgodne z filozofią zero waste, zdradzające tajemnice świata zwierząt i sekrety roślin znajdują miejsce w wielu książkowych gatunkach. Wybrałam więc do tego zestawienia zarówno poradniki, książkę kucharską, literaturę faktu, esej przyrodniczo - filozoficzny, a nawet biografie, przybliżające historie naprawdę wielkich postaci!
Odsyłacze przeniosą Was na stronę wydawnictwa, gdzie będziecie mogli bliżej zapoznać się z daną pozycją.

~~~*~~     ~~*~~     ~~*~~     ~~*~~     ~~*~~     ~~*~~

Na początek świat zwierząt i pozycje, które kojarzą wszyscy (lub takie które przynajmniej raz zaatakowały Was z półki w księgarni), a także futrzaste zapowiedzi na najbliższy miesiąc:




 
Duchowe życie zwierząt - Peter Wohlleben
klik → Wydawnictwo Otwarte
 
Koguty okłamujące kury? Łanie pogrążone w żałobie? Zawstydzone konie? To przejawy fantazji ekologów czy naukowo udowodnione fakty z życia zwierząt? Czy tak różnorodne życie uczuciowe nie jest zastrzeżone jedynie dla ludzi?
Peter Wohlleben, leśnik i miłośnik przyrody, korzystając z najnowszych badań naukowych i własnych obserwacji, udowadnia, że zwierzęta i ludzie w sferze uczuć i doznań są do siebie podobni. Odkrywa przed nami niesamowite historie zwierząt, w których możemy zaobserwować ich mądrość, współczucie, troskę czy przyjaźń (...).




Rzecz o ptakach - Noah Strycker
 
Ptaki od zawsze fascynują człowieka. Postrzegamy je przez pryzmat własnych uwarunkowań: umiejętności, ograniczeń i światopoglądu. W tej książce zostały wyeksponowane ich szczególne zdolności lub zachowania i to w taki sposób, że trudno nie nabrać przekonania, iż nawet najpospolitsze z nich: sroka, kura domowa, gołąb pocztowy czy szpak odznaczają się czymś, co jest w stanie zadziwić człowieka. Tańczą w rytm muzyki, rozpoznają własne odbicie w lustrze, rozróżniają ludzkie twarze, „opłakują” zmarłych pobratymców i tworzą istne dzieła sztuki (...).


niedziela, 10 września 2017

Paula Hawkins - "Zapisane w wodzie"



Nie pamiętam tego, co chcę pamiętać, a to, o czym chcę zapomnieć, wciąż do mnie wraca.

Przez małe miasteczko Beckford płynie rzeka, która niegdyś w swym zakolu wylała i stworzyła rozlewisko nazywane przez mieszkańców Topieliskiem. Miejsce to skrywa niepokojącą tajemnicę - już od czasów procesów o czary topiono w nim kobiety oskarżone o kontakty z mocami nieczystymi. Od tamtych czasów po dziś dzień w ciemnej toni Topieliska swój żywot kończyły "kłopotliwe kobiety" - takie które w odmętach szukały pocieszenia, ukojenia, spokoju, ale i te, którym siłą wyrwano z płuc ostatni haust powietrza.

Nel Abbott od dziecka zafascynowana jest mrocznym urokiem Topieliska, jakaś magnetyczna siła przyciąga ją do niego wciąż od nowa. Kiedy postanawia zabrać materiał i napisać o nim książkę, mieszkańcy miasteczka zaczynają się od niej odsuwać - nie żeby kiedykolwiek ją lubili - co to to nie. Uważają jednak, że tzw. Opowieści z Beckford to historie o których nie powinno się rozmawiać, a już na pewno nie należy publikować ich w książce. 

Tragedia młodej Libby, masakra w domu Wardów, chłopiec który widział śmierć własnej matki - to miejscowe tabu, ale czy to tylko wyssane z palca historie czy może zbrodnie zamiatane pod dywan? Nel ma obsesję na punkcie Topieliska, skrupulatnie gromadzi materiały do książki - rozmawia z duchami, rozszarpuje stare rany, zagląda w te zakamarki przeszłości w które nie powinna. Kiedy sama dołącza do grona topielic które ją tak fascynowały, mieszkańcy Beckford nie silą się na udawane współczucie - wszak doigrała się ta, która szukała kłopotów.

Osierocona córka Nel - Lena i siostra topielicy - Jules, nie dają wiary, że ta popełniła samobójstwo. Niektórzy sądzą, że była wariatką, inni że samobójczym skokiem chciała wypromować swoją książkę. Publikacja jednak ciągle była niekompletna, a zrozpaczona Nel tuż przed śmiercią próbowała odnowić kontakty z siostrą. Jakie wydarzenia sprawiły, że przebojowa, pewna siebie i zawsze zdystansowana do wszystkiego Nel popełniła samobójstwo? 

Książka Zapisane w wodzie dość długo nabiera tempa. Początkowo trudno mi było połapać się w tych wszystkich imionach, relacjach, koligacjach, tym kto kogo nienawidził, zdradzał, za kim tęsknił, kogo i o co obwiniał. Odbioru nie ułatwia (w większości pierwszoosobowa) narracja prowadzona z perspektywy kilku bohaterów. Z jednej strony - wiemy dzięki temu o czym myślą, z drugiej jednak - przez większą część utworu daje się wyczuć wiele sekretów, tajemnic, czegoś niewypowiedzianego lub niedopowiedzianego, czegoś, czego bohaterowie boją się nawet w swoich myślach ubrać w słowa. Zazwyczaj takie niedopowiedzenia i napięta atmosfera w książkach bardzo mi się podobają, tutaj jednak męczyłam się niemiłosiernie.

Książka jest w jakiś sposób pogmatwana - i to nie w ten przyjemnie pogmatwany sposób dający do myślenia i pozwalający zgadywać kto, co i dlaczego. Natłok postaci - żywych i dawno zmarłych, historie z minionych lat wielokrotnie wspominane i maglowane wciąż od nowa przez różnych bohaterów, przeszłość do której wciąż się wraca i obszerne, przejmująco nudne fragmenty sprawiają, że do książki można się dość szybko zniechęcić.

Nie jest to lektura wymagająca (chyba że dobrej pamięci do imion), śmiało więc można poświecić jej dwa - trzy wieczory. We mnie niestety nie wzbudziła żadnych emocji i wiem, że po Dziewczynę z pociągu już zdecydowanie nie sięgnę.

czwartek, 7 września 2017

Zapowiada się... - czyli subiektywny wybór zapowiedzi książkowych.


Zapowiada się...  to blok w którym co miesiąc przybliżać Wam będę najciekawsze według mnie premiery czytelnicze. Znajdą się tu przede wszystkim książki po które sama chciałabym sięgnąć, dlatego literatura faktu, thrillery czy książki podróżnicze niekiedy zdominują listę. Oczywiście nie oznacza to, że pozostałe gatunki będą pomijane - myślę, że każdy wśród przytoczonych zapowiedzi będzie mógł znaleźć coś dla siebie.



SONIA DRAGA
Dan Brown - Początek
Robert Langdon, profesor Uniwersytetu Harvarda, specjalista w dziedzinie ikonologii religijnej i symboli, przybywa do Muzeum Guggenheima w Bilbao, gdzie ma dojść do ujawnienia odkrycia, które „na zawsze zmieni oblicze nauki”. Gospodarzem wieczoru jest Edmond Kirsch, czterdziestoletni miliarder i futurysta, którego oszałamiające wynalazki i śmiałe przepowiednie zapewniły my rozgłos na całym świecie.(...) Gdy Langdon i kilkuset innych gości w osłupieniu ogląda oryginalną prezentację, wieczór zmienia się w chaos, a cenne odkrycie Kirscha może przepaść na zawsze. Chcąc stawić czoła nieuchronnemu zagrożeniu, Langdon musi uciekać z Bilbao. Towarzyszy mu Ambra Vidal, elegancka dyrektorka muzeum, który pomagała Kirschowi zorganizować wydarzenie. Razem udają się do Barcelony i podejmują niebezpieczną misję odnalezienia kryptograficznego hasła, które stanowi klucz do sekretu Kirscha…

CZARNA OWCA
 Carlos Montero - Bałagan, jaki zostawiasz


Raquel jest typową hiszpańską trzydziestolatką: nie ma dzieci, pracuje dorywczo, ma za sobą epizod depresyjny, a jej mąż jest bezrobotnym pisarzem. Kiedy w końcu udaje się jej zdobyć półroczne zastępstwo w szkole średniej w Novariz, nie waha się ani chwili. Jednak senne i mroczne miasteczko od początku budzi jej niechęć. Kiedy dociera do szkoły, dowiaduje się, że Viruca, poprzednia nauczycielka, popełniła samobójstwo. Już pierwszego dnia pracy Raquel otrzymuje anonimowy liścik z narysowaną szubienicą i pytaniem:
"A tobie ile czasu zostało do śmierci?"


ALBATROS
Thomas Raab - Cisza
Karl Heidemann od dziecka cierpiał na nadwrażliwość słuchową. Już w brzuchu matki czuł się przytłoczony przez kakofonię otaczających go zewsząd dźwięków. Podczas swojej pierwszej wycieczki poza mury dźwiękoszczelnej piwnicy, w której spędzał dzieciństwo, stał się naocznym świadkiem samobójstwa matki. Zamiast szoku chłopiec odczuł emanujący od śmierci spokój oraz bezwzględną, niczym niezmąconą ciszę. To wczesne odkrycie dało początek niezdrowej fascynacji śmiercią i wszystkim, co z nią związane. Swoje badania nad procesem umierania Karl rozpoczął od zabijania chorych zwierząt, by następnie poszukać materiału do badań również wśród ludzi. Jego dwie pierwsze ofiary to ludzie odpowiedzialni za śmierć jego matki.



niedziela, 20 sierpnia 2017

Marta i Adam Biernat - " Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów"





Co łączy Islandię i nasze polskie Prince Polo?
Dlaczego islandzkie łąki pachną ginem?
Jak odczytać wizytę niezapowiedzianych gości z ułożenia... kota?
I w końcu to, co interesuje nas najbardziej - jak się żyje na tej tajemniczej, odległej i zimnej wyspie?


Islandia - kraina czarnych plaż, mgieł i baranów. 

Światowa stolica niezwykłości, w której magia wyłania się zza każdego pagórka czy kamienia, gdzie wszędobylskie elfy taplają się w morskiej pianie otulającej morskie klify, wbijające się w serce morza. To kraj, w który mieszkańcy są prości i fascynujący zarazem, gdzie nie przestrzega się zbędnych konwenansów, a króluje szczerość i bezpośredniość. Czołowy w skali światowej konsument hot-dogów, producent unikalnych wełnianych swetrów i niepowtarzalnej kuchni - tak intrygującej, że zaskoczyłaby niejednego smakosza. Miejsce z którego wszędzie jest daleko, ale gdzie niczego nie brakuje. Samowystarczalna, bezleśna, bajeczna kraina na środku lodowatej wody.

czwartek, 3 sierpnia 2017

Remigiiusz Mróz - "Czarna Madonna"



Podczas gdy Ty beztrosko sobie śpisz, siły nieczyste próbują zawładnąć Twoją duszą, otchłań patrzy wprost na Ciebie, a Remigiusz Mróz pisze swoją kolejną książkę.

Pod koniec lipca w księgarniach pojawiła się nowa pozycja od naszego ulubionego pisarza, a na portalach książkowych i blogach zawrzało - internet zatrząsł się w posadach - jedni horroru spodziewali się mniej, a drudzy... wcale. Fanów Gościa od kryminałów chwilowo zamroczyło - "ale jak to, Mróz napisał horror religijny?". Odważna decyzja Remigiusza Mroza bardzo mi się spodobała - bo za taką właśnie uważam publikację Czarnej Madonny - śmiałe posunięcie, może nawet mały eksperyment na odbiorcach - jak przyjmie się ta książka?

No właśnie - opinie na jej temat są przeróżne - większość dyplomatycznie stwierdza, że "może to nie mój klimat, ale Mróz to Mróz, więc polecam", są też tacy którym w głowie się nie mieści, że można wyjść z "kryminalno-sensacyjnej szuflady" i bezlitośnie zaniżają ocenę Madonny na lubimyczytać. Dla mnie nowy Mróz, to ciekawe urozmaicenie w dorobku autora, interesująca gra z czytelnikiem i przyjemna, pochłaniająca bez reszty lektura. Oby to Nigdy więcej! było jedynie sprytnym mrugnięciem do odbiorców. Bo my potrzebujemy i chcemy więcej. Może jakiś horror za drzwiami kancelarii? :)

wtorek, 25 lipca 2017

W. Bruce Cameron - "Był sobie pies"



Znów przydarzyła mi się przerwa w blogowaniu - na szczęście krótka, i już wracam do składania literek oraz do paplania o tym, co ostatnio czytałam - a było tego sporo! Przede wszystkim skupiłam się na wyzwaniu czytelniczym portalu granice.pl : Wyzwanie Oficyny Literackiej Noir Sur Blanc - książki ze sztuką w tle. Udało mi się przeczytać 17 książek - w tym jedną w języku angielskim i jedną (mozooolnie) we francuskim! Do wyzwania dodałam także dwie książki do kolorowania nawiązujące do sztuki filmowej -  Fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć. Magiczne miejsca i postacie oraz  The Lord of the Rings. Trylogia filmowa. Książka do kolorowania.

Upolowałam również wymarzone Rekin i baran. Życie w cieniu islandzkich wulkanów Marty i Adama Biernat, w konkursie u naszej cudownej Sandry z Rosa Czyta udało mi się wygrać Krzyżowca Grzegorza Wielgusa wraz z dedykacją autora, nie wspomnę już o prezencie jaki sprawiła mi Sandra z okazji urodzin - czyli o powieści grozy Joanny Pypłacz pt. Mechaniczna ćma, która wciąż jeszcze przede mną. Nie mogłam się również oprzeć pokusie i zamówiłam nową książkę naszego uwielbianego i genialnego Remigiusza Mroza! Tak, Czarna Madonna właśnie do mnie jedzie kurierem, a ja zacieram ręce! ;)

czwartek, 18 maja 2017

Jan Stanisław Witkiewicz - Rudolf Nurejew




(...) Nurejew był nowym Jamesem Deanem. Jak egzotyczny, kolorowy kwiat, którego dotychczas nikt nie znał. Miał niezwykle erotyczną siłę wyrazu. Był męski i kobiecy i pokazywał to tak, że mężczyźni i kobiety się w nim zakochiwali. Chciał być numerem jeden. On wypełniał i opanowywał scenę, inni zaś byli na scenie. (s. 34)

Historia życia Rudolfa Nurejewa opisana przez Jana Stanisława Witkiewicza rozpoczyna się i kończy na łożu śmierci. Wraz z genialnym i szalonym tancerzem zataczamy krąg życia. Już na wstępie widzimy Rudolfa dokonującego swojego żywota - w ogromnym cierpieniu, ciągle walczącego, pragnącego żyć, mającego nadzieję, że lekarze stworzą lek na rozrywającą go chorobę. Przebywa w szpitalu Notre Dame du Perpetuel Secours w Levallois - Perret, otoczony opieką przyjaciółek. Umiera szóstego stycznia 1993 roku, w przeddzień prawosławnego Bożego Narodzenia.
Zapis wydarzeń następujących bezpośrednio po jego śmierci wywołuje niedowierzanie - rządna zysku i bogactwa krewna Nurejewa zrywa leżącemu w trumnie nieboszczykowi kolię z szyi. Pożegnanie tancerza nie obyło się więc bez kontrowersji - ale czy to może dziwić, podczas gdy całe jego życie to ciągłe kontrowersje, bunt, praca i konsekwencja, upór, ciągły bieg za sławą, niezależnością, dążenie do doskonałości w każdym aspekcie. 

czwartek, 11 maja 2017

Darmowe publikacje od Metropolitan Museum of Art


Bardzo dobre wieści dla miłośników sztuki w każdej formie!
Nowojorskie Metropolitan Museum of Art udostępniło na swojej stronie - www.metmuseum.org 502 publikacje (!), których pełną treść możemy nie tylko przeczytać online, ale i pobrać na swoje komputery i czytniki w wersji PDF! 

MetPublications - wydawnictwo działające w ramach muzeum od 1964 roku, postanowiło udostępnić nieodpłatnie dorobek ponad pięćdziesięciu lat działalności placówki. Znaleźć tam można albumy malarskie, katalogi wystaw, przewodniki  dotyczące wybranych kolekcji, czasopisma, pozycje z zakresu nie tylko malarstwa, ale i fotografii, rzeźby, architektury i szeroko rozumianej kultury. Wiele z oferowanych tam pozycji nie jest już dostępnych w wersji papierowej (no, może poza zasobami bibliotecznymi niektórych muzeów), dlatego taki cyfrowy (i darmowy) dostęp do tych publikacji, jest ukłonem w stronę odbiorców na całym świecie. Ogromnie doceniam, polecam i zachęcam z całego serca - korzystajcie!

Do tych opatrzonych cudnymi ilustracjami smakołyków można dobrać się klikając w zakładkę Art, a następnie MetPublications. Tam natomiast wybieramy podkategorię Books with Full-Text Online. Książki są oczywiście w języku angielskim.

sobota, 29 kwietnia 2017

Michael Scott - "Mag. Sekrety nieśmiertelnego Nicholasa Flamela"








Ach, nareszcie - pędząca na łeb na szyję fabuła i szalony, zaczarowany świat Michaela Scotta. Muszę przyznać, że zaczynałam już tęsknić za sposobem, w jaki zostały wykreowane niektóre z postaci.

Nie tak dawno pisałam o Alchemiku - pierwszym tomie serii Sekrety nieśmiertelnego Nicholasa Flamela. Tytuł każdego z tomów nawiązuje do jednej z głównych postaci cyklu. I tak - jeśli wtedy rzeczywiście najważniejszym bohaterem był alchemik Flamel, to w tomie drugim na pierwszy plan powinien wysunąć się John Dee. Niestety nie daje się tego odczuć, ponieważ inni bohaterowie - o wiele bardziej przebojowi i barwni - przyćmiewają sylwetkę mrocznego maga.

*uwaga - zdradzam fabułę tomu pierwszego*

niedziela, 23 kwietnia 2017

Jerzy Pecold - "Padre - strzelba, różaniec i koń"










Obcy ludzie, obcy kraj, obcy język (...), plecak na ramiona a w nim brewiarz, nóż i moskitiera oraz garść medalików z Niepokalanowa. (s.15)

Autor książki - Jerzy Pecold, czyli tytułowy Padre - jest magistrem teologii moralnej, absolwentem KUL-u. Z wyuczonego zawodu - masarz rzeźnik, z powołania - ksiądz misjonarz (jakkolwiek zabawnie to brzmi). W Ameryce Południowej mieszka od ponad dwudziestu pięciu lat, tam służy ludziom, Bogu i rozwija swoje literackie zdolności - bo chociaż ta książka jest jego debiutem, to na swoim koncie ma już sporo wierszy - których przykłady poznać możemy sięgając po niniejszą pozycję.

Chociaż w tekście wyczuwamy głęboką duchowość, wrażliwość i silne powołanie do służby bliźniemu, to ksiądz Jerzy daje się poznać raczej jako zwykły (chociaż jakże NIEZWYKŁY) człowiek z krwi i kości - ze swymi wadami, niepewnościami, strachem, obrzydzeniem, ale i humorem oraz ogromnym dystansem do siebie i świata.

czwartek, 13 kwietnia 2017

Michel Faber - "Księga Dziwnych Nowych Rzeczy"




Po kilku słabszych pozycjach nareszcie moje czytelnicze perypetie zaczynają układać się niesłychanie pomyślnie. Po świetnym Baśniarzu  sięgnęłam po  Księgę Dziwnych Nowych Rzeczy, nie nastawiając się na szczególne uniesienia, ale wiecie co? Michel Faber pozytywnie mnie zaskoczył!

Głównymi bohaterami książki są trzydziestokilkuletni Peter i nieco starsza Beatrice - małżeństwo, które darzy się uczuciem szczerym, głębokim, spełnionym i przede wszystkim dojrzałym. Małżonkowie dbają o siebie nawzajem, są wyrozumiali, serdeczni, obydwoje mają za sobą ciężką i bolesną przeszłość. To co ich szczególnie łączy to głęboka pobożność i zawierzenie swego życia Bogu. Peter jest pastorem, głosicielem Słowa Bożego, pragnie nieść Dobrą Nowinę wszystkim którzy jej pragną. Kiedy staje przed możliwością podjęcia posługi misjonarskiej wśród mieszkańców odległej planety Oaza, zdaje sobie sprawę, że Stwórca postawił przed nim arcytrudne wyzwanie. Małżonkowie godzą się na rozłąkę w imię wyższych celów i Peter wyrusza z Heathrow do Orlando na Florydzie, gdzie siedzibę ma filia międzynarodowej korporacji USIC. To właśnie USIC zajmująca się logistyką i pracami badawczo-rozwojowymi wysyła w przestrzeń kosmiczną kapsułę, z chrześcijańskim misjonarzem (i trzema inżynierami). Po dotarciu na miejsce Peter dostrzega jedynie wszechobecną pustkę. Przede wszystkim nie może doczekać się kontaktu z ukochaną żoną, która pozostała na Ziemi, ale też pragnie jak najszybciej opuścić bazę i udać się do osady Oazjan, wśród których ma pełnić rolę kaznodziei. Wkrótce zaczyna doskwierać mu samotność, umysł płata figle, coraz rzadziej myśli o swej dawnej planecie, jednocześnie zastanawiając się nad powrotem. Życie na Oazie utrudniają skomplikowane relacje wśród kolonizatorów, a także nieufność Ziemian wobec Oazjan. Wkrótce Peter dowiaduje się, że nie jest pierwszym misjonarzem wśród obcych, a jego poprzednik zaginął w niewyjaśnionych okolicznościach...

niedziela, 2 kwietnia 2017

Antonia Michaelis - "Baśniarz"



Czy książka może zrobić dziurę w codzienności? 
Czy książka może pozostawić w głowie biały szum?


Ale za słowami czyhała ciemność, ciemność jaka panuje we wszystkich baśniach.
Dopiero później, dużo później, zbyt późno zrozumie, że ta baśń była śmiertelnie niebezpieczna.


Anna i Gina są w klasie maturalnej. Jak każdy, zamknięte są w swoich światach niczym w mydlanych bańkach - bańka Giny jest wypełniona dymem papierosowym, narkotykami, seksem, nocnym włóczeniem się po mieście i podejrzanych knajpach, natomiast świat Anny jest uporządkowany, nieco dziecinny, odrealniony. Anna Leemann jest główną bohaterką Baśniarza - życie upływa jej nad grą na flecie, przygotowaniami do matury i planowaniu swej przyszłości. Mieszka w domu wypełnionym niebieskim powietrzem, odgrodzona od trosk życia codziennego i poważnych problemów, przez okno obserwuje morze, kwitnącą różę i ojca karmiącego w ogrodzie rudziki. Jest zima. 

Kiedy pewnego razu w szkole znajduje szmacianą lalkę, a jej właścicielem okazuje się być Abel Tannatek - "polski handlarz pasmanterią", typ spod ciemnej gwiazdy - wtedy Anna po raz pierwszy zwraca na niego swoją uwagę. Zaintrygowana jego tajemniczą postacią stawia sobie śmiałe zadanie - poznać i zrozumieć tego chłopaka, z którego jasnych oczu bije mrok i przejmujący chłód.

piątek, 24 marca 2017

Piotr Kosswski - "Tygiel"



Pamiętacie jeszcze moją styczniową #półeczkę? Tygiel jest ostatnią pozycją z tego stosiku, o której Wam co nieco opowiem.

Przyznam szczerze - nie mam zamiaru się zbytnio rozpisywać, ponieważ książka zawiodła mnie  po całości - a wiadomo, że literaturę podróżniczą łykam jak młody pelikan - lepszą, gorszą, tragiczną. Co więc tym razem poszło nie tak?


Trzymajcie się mocno i pamiętajcie - to co za chwilę przeczytacie to subiektywna opinia i moje odczucia po lekturze. Jak zwykle zachęcam, abyście sami sięgnęli po Tygiel, bo wiadomo - ile głów, tyle opinii. 



Tygiel to książka napisana z jajem, przez człowieka, który sprawia wrażenie stereotypowego samca alfa (raczej tego z dowcipów niż prawdziwego życia). Piotr Kossowski potrafi zjednać sobie przyjaciół w dosłownie każdym miejscu na ziemi - od tropikalnej dżungli, przez podejrzane speluny, aż po więzienie w Nikaragui. Jak to zwykle bywa, taka rozrywana dusza towarzystwa swoją osobą mogłaby uszczęśliwić cały pensjonat i jeszcze z pięć sąsiednich w okolicy, jednak autor swoich kompanów dobiera niczym Rijana czy też inny Drejk (ma być wystrzałowo, alkohol powinien lać się strumieniami, seksowne Brazylijki mogą podrygiwać wokół w rytm gorących bitów, a nudziarze nawet nie mają co patrzeć w jego stronę). W książce towarzyszymy autorowi w podróżach do i po Ameryce Centralnej i Południowej, Afryce Południowej i Azji Południowo-Wschodniej. Piotr Kossowski to prawdziwy twardziel, nie boi się nikogo i niczego, a cięty język, rozeznanie w terenie, miejscowym folklorze i wrodzony spryt sprawiają, że biali turyści z Europy i Ameryki lgną do niego jak muchy do... dżemu? Być może pragną uszczknąć tego blasku świętości (być może szukają jelenia z którym za friko pozwiedzają okolicę).

poniedziałek, 6 marca 2017

Jessie Burton - "Muza" #unpopularopinion




O nie! Znowu opuściłam się w blogowaniu. Na swoją obronę mam to, że jak zwykle wciągnęła mnie czarna dziura seriali (tym razem w postaci Teen Wolf - i tak, wiem, dla mnie powinno powstać raczej coś w rodzaju Senior Wolf, ale nie czuję się winna). 

Co więcej - przyznaję to z bolącym serduszkiem, ale Muza nieco mnie wynudziła i przytępiła moje czytelnicze zmysły. No bo jak nie smutać w kąciku, kiedy wszyscy blogerzy książkowi pieją z zachwytu nad Jessie Burton i zapewniają, że Muzę każdy miłośnik sztuki i bohemy artystycznej pokocha na zabój? A ja ledwie ją wymęczyłam i szybko o niej zapomniałam. A przecież sztuka to dla mnie jedna z najwyższych wartości

Jeśli chodzi o samo wydanie, to już chciałam pisać o tym, jaki to Wydawnictwo Literackie wykonało kawał dobrej roboty. O tym, że coraz częściej na polskim poletku wydawniczym pojawiają się okładkowe cudeńka, jednak do Stanów czy naszych "Wyspiarzy" jeszcze ciągle sporo nam brakuje. I o tym, że okładka Muzy to milowy krok na przód, jednak... projekt okładki powstał na podstawie oryginału autorstwa Roberta Kleemanna (to ten Pan od nowej okładki Wodnikowego Wzgórza!). Po prostu. Powiem więc tylko - Wydawnictwo Literackie dobrze zrobiło, stawiając na oryginalną okładkę. Tak czy owak - dobra robota! 

niedziela, 19 lutego 2017

Zupeł-nie-poważny tag!

Rosa z Rosa Czyta zaprosiła mnie do udziału w pewnym blogowym tagu. Dzięki wybawco! Oswobodziłaś mnie z otępienia, w jakie wprowadziła mnie Jessie Burton. Zanim więc spróbuję ubrać w słowa swoje odczucia po przeczytaniu Muzy, zapraszam na wpis o dziesięciu mniej lub bardziej poważnych faktach o mnie.

1. Paryż pachnie mi farbą drukarską, naleśnikami i lakierowanym drewnem, Kraków mokrym brukiem i gruszkami, Warszawa landrynkami i sierpniowym południowym upałem, Lwów lipą i kawą, Wrocław rozgrzanym metalem i mango. Kojarzę miejsca z ich dziwnymi kombinacjami zapachowymi i kiedy wracam do nich wspomnieniami dosłownie czuję je w głowie.

2. Mam przedziwne sny. Czasem makabryczne koszmary po których budzę się we łzach, czasem zwykłe i niegroźne - zawsze jednak niesłychanie realistyczne.  Najczęściej śni mi się, że zwiedzam obce miasta - nie tyle takie w których nigdy nie byłam, co miasta które nie istnieją. Śnię o tym, że robię zdjęcia, wybieram kadry które pozwolą na zawsze zapamiętać mi to miejsce, czasem kupuję pamiątki. A potem się budzę.

poniedziałek, 13 lutego 2017

Stefan Darda - Czarny Wygon - "Bisy" i "Bisy II"





Czarny Wygon to seria od której naprawdę ciężko się oderwać.

(ten wpis zawiera spoilery do części 1 i 2 cyklu)

Dzisiejszy wpis zamyka przygodę z Adamem Nawrotem i Witoldem Uchmanem, ale na pewno nie kończy mojej przygody z książkami Stefana Dardy. Teraz zaczynam więc polowanie na któreś z jego opowiadań, a potem planuję przeczytać Dom na Wyrębach. Postanowiłam jednak zdrowo dawkować sobie tę przyjemność - a o tym dlaczego to robię, napiszę niedługo przy recenzji Muzy. Muzy przez którą nie mogę przebrnąć i która mnie zawiodła. 

czwartek, 2 lutego 2017

Bernard Minier - "Nie gaś światła"


W otchłani nocy i snu rozlegają się głosy, których wolelibyśmy nigdy nie usłyszeć. Są one jak wspomnienie lęków z czasu dzieciństwa, kiedy to natychmiast po zamknięciu drzwi i zgaszeniu światła każdy przedmiot w pokoju, każdy kształt mógł się zmienić w potwora; kiedy leżąc w łóżku - tej szalupie ratunkowej płynącej po niespokojnych wodach nocy - mieliśmy straszliwą świadomość naszej małości i kruchości. Te odgłosy przypominają nam, że śmierć jest częścią życia, a nicość zawsze jest tuż-tuż. (s. 129)

 
Puszcza Białowieska, zamieć. Mężczyzna z psem przedziera się przez zaspy, szukając drogi do szałasu, drogę oświetla mu delikatny blask księżyca. To komisarz Servaz i jego wierny pies Rex - co robią w skutej lodem wschodniej Polsce? Być może dowiedziałabym się, gdyby nie fakt, że nieświadomie zaczęłam czytać serię książek z Martinem Servazem od ostatniej - trzeciej części. Brawo. Książka jednak nie zachwyciła mnie na tyle, żeby porzucić lekturę i zacząć od początku, lub ewentualnie kiedyś nadrobić zaległe pozycje. Chociaż - nie było najgorzej. Posłuchajcie:

Translate