poniedziałek, 4 maja 2015

Ma(tura)jówka.


Długi majowy weekend - książki, wycieczki, słońce, nauka do matury, do pierwszych przedsesyjnych kolokwiów, a może relaks z bliskimi? 
Matura to dla mnie odległa przeszłość, więc ten podpunkt (niestety) mnie nie dotyczy. 
Co oczywiście nie zmienia faktu, że trzymam kciuki za wszystkich tegorocznych maturzystów - a dziś szczególnie mocno, za zdających ukochany język polski. Trzymajcie się i pamiętajcie, że to Mickiewicz wielkim poetą był. Nie Słowacki. ;)













8 komentarzy:

  1. Dla mnie matura to daleka przeszłość. :) Super zdjęcia. Jak Ty to robisz, że jedziesz gdzieś rowerem i dalej masz białe buty?? Magia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, medżik. :D Tak naprawdę są białe tylko na początku trasy - z każdym kilometrem dopada je... CZARNA magia. ;) :P

      Usuń
  2. Piękne zdjęcia. Zazdroszczę takiej wesołej, aktywnej majówki :)

    http://zakurzone-stronice.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Baaardzo dziękuję. :) Na pewno do Ciebie zaglądnę, pozdrawiam!

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie po maturach. Ja tam tkwię z środeczku sesji. :P Która mnie swoją drogą do szału już doprowadza. :<

      Usuń
  4. Lustitia, i jak tam u Ciebie? Co słychać?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Edytko, dziękuje za komentarz, jest mi strasznie miło, że obie z Basią interesujecie się moim losem. :) :* :*********** Dziś piszę z pozycji czołowego cierpiętnika uczelni - sesja okazuje się być wyjątkowo wredna. Odynowi dzięki, że to nie "Igrzyska śmierci", bo chwilowo los mi wyjątkowo nie sprzyja. :) Ale już, już powoli wracam do mojego internetowego kącika na stałe.

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate