poniedziałek, 21 lipca 2014

Giulio Leoni - "Klątwa mozaiki"


 
Giulio Leoni, Klątwa mozaiki;
Wydawnictwo Znak, Kraków 2006




Non in trigono nec in tetragono, 
sed in pentagono secretum mundi.



~~  *  ~~


Nie w trójkącie, ani czworokącie,
ale w pięciokącie tajemnica świata.


_______________




Poznajecie twarz z okładki? 
Część przednia zaklina surowym obliczem z pośmiertnej maski Dantego, tylna krzyczy:

"Lektura obowiązkowa dla miłośników Kodu Leonarda da Vinci i Klubu Dantego."
Czy aby na pewno?

~  *  ~
Florencja, rok 1300. Dante Alighieri - poeta i filozof, biegły w astronomii, połączony z cechem lekarzy i aptekarzy, powołany zostaje na urząd priora swego rodzinnego miasta. Jest północ, 15 czerwca, mężczyzna pracuje właśnie nad ważnym dziełem o właściwościach wody. Głowę jego trawi męcząca migrena.

- Messer Durante?

Ktoś dobija się do drzwi. Na ulicach Florencji wieczorne dzwony obwieszczają nakaz udania się do domów, ludzie mają zakaz wychodzenia z nich o późnej porze. Kto więc dobija się do drzwi poety? Zdrajcy! Złodzieje! Mordercy!

sobota, 19 lipca 2014

Jarosław Klonowski - "Ognie świętego Wita"




Jarosław Klonowski, Ognie świętego Wita;
Wydawnictwo MG;
Kraków 2011



Autor książki, Jarosław Klonowski jest absolwentem Wydziału Historii na Uniwersytecie Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy. Miedzy innymi w tym właśnie mieście rozgrywa się akcja, a obok Bydgoszczy zobaczymy tu także średniowieczną Kruszwicę, Koronowo i Okolice Gopła.

Czego oczekujemy po zapoznaniu się ze streszczeniem na okładce? Wielu tajemnic, wartkiej akcji, sekretów skrywanych przez kruszwickich zakonników, kabalistycznej symboliki obiecywanej przez autora, prawdziwej polskiej czarownicy, nadwornego alchemika, czeskiego czarnoksiężnika Bohumila, pogańskich obrzędów, przyzywania samego diabła, zagadkowych morderstw nad którymi będziemy głowić się niecałe 200 stron i oczywiście tych tajemniczych, tytułowych ogni świętego Wita. Zapowiada się fantastycznie, prawda? Czarownica, czarnoksiężnik, alchemik, do tego zamieszani w intrygi cystersi z opactwa w Koronowie i to wszystko na naszej polskiej ziemi! Niestety im dalej w las... tym mniej zagadkowo, mniej wciągająco i ogólnie na czytanie chęci mniej.
Startujemy z datą 4 marca 1488 - w Bydgoszczy toczy się sąd nad młodą wdową, Katarzyną Kucharczykową.

środa, 16 lipca 2014

Aleksander Milecki - "Francois Mauriac - życie i dzieło"




Aleksander Milecki, Francois Mauriac - życie i dzieło;
Wydawnictwo DAIMONION;
Lublin 1993



Książka Aleksandra Mileckiego - cenionego historyka literatury, przybliża nam nie tylko życie francuskiego pisarza, ale i jego bogaty dorobek literacki.


Francois Mauriac - jeden z piątki dzieci Klary i Jean-Paula, urodzony 11 października 1885 w Bordeaux. Rodzina zamieszkiwała handlowo - rzemieślniczą dzielnicę miasta (tereny, z którymi związani są także Michel Montaigne i Montesquieu). Ojciec uwielbiał poezję, pisał - jak wspominał syn - kiepskie wiersze. Po śmierci w bardzo młodym wieku (37 lat) Jean-Paul pozostawił po sobie zbiór książek, których nikt poza Francoisem nie czytał, Klara z dziećmi przeprowadziła się do domu matki. Wydarzenia dzieciństwa miały ogromny wpływ na późniejszą twórczość wspaniałego pisarza. Jako najmłodszy i szczególnie wrażliwy, chłonął wszystko co mu wpajano w sposób naiwny i bezkrytyczny - co miało wpływ na to, że jako dorosły mężczyzna bardzo boleśnie przeżywał wszelkie rozterki. Stosunki z matką - surową, chłodną, niewylewną - były bardzo trudne; chłopca wychowywano w rygorystycznych zasadach moralnych. Ważne miejsce w domu miało wychowanie religijne. Matka zaszczepiła w nim ducha jansenizmu - ruchu teologiczno - duchowego, który kładł nacisk na to, że każdy człowiek jest grzesznikiem, a łaska Boża jest konieczna do przestrzegania przykazań. Większa część wspólnego życia rodzinnego koncentrowała się na modlitwach, nabożeństwach i praktykach religijnych. Opiekunki dzieci i ich interpretacja wiary nacechowana jansenizmem sprawiała, że młody Francois nie wiedział do końca jaki czyn jest grzechem niewybaczalnym, powodującym utratę cnoty czystości. Wywoływało to u niego poczucie rozterki i smutku, jednak bał się o tym porozmawiać z matką, która gotowa była wszystko uznać za grzech. W wieku 16 lat Francois miał kryzys wiary, sprzeciwiał się bezkrytycznemu klerykalizmowi i praktykom religijnym rodziny. Nie powinnam tu jednak używać słów "kryzys wiary", lecz "kryzys religijny" - bo pisarz nigdy nie zwątpił w wiarę, ale jak sam mówił: utracił łaskę modlitwy. Po latach pisał: "Jakim byłbym człowiekiem, gdybym mając rok i osiem miesięcy stracił nie niewierzącego ojca, ale matkę katoliczkę?".

Translate

Etykiety

#film (1) astronomia (4) hotchpotch (1) książki (61) recenzja (73) Serial (3) sztuka (2) zdjęcia (1)