niedziela, 2 marca 2014

Zorza polarna nad Polską.


Breaking news - czyli jak z przymrużeniem oka mawiają w internecie - "łamiąca wiadomość".
Łamiąco - załamująca chciałoby się rzec, a to dlatego, że pisanie o niej dziś, jest już zwykłym odgrzewaniem kotleta. Liczę jednak na to, że jest tu ktoś, kto tak jak ja będzie zaskoczony wydarzeniami sprzed kilku dni.

Co właściwie może być całkiem prawdopodobne - jako że jesteśmy zalewani masą tragicznych, smutnych i niepokojących informacji z Ukrainy. Nie mówię, że nie są potrzebne, ale myślę, że spokojnie można je ograniczyć - chociażby nic nie wnoszące wypowiedzi nieznanych z twarzy i nazwiska polityków, które jedynie podsycają i tak już maksymalnie napiętą atmosferę w stosunkach zwykłych polskich obywateli do wydarzeń na Ukrainie. Dlatego też uważam, że media powinny przekazywać fakty, a opinię pozostawić nam - odbiorcom. Nie obchodzi mnie co na temat pomocy Ukraińcom myśli polityk opozycji którego pierwszy raz widzę na oczy, albo dlaczego nie powinno się im pomagać według pana Miecia - stryjecznego brata ciotki dalekiej kuzynki Leszka Millera. Na Boga, mieszkam na podkarpaciu i zastanawiam się kiedy zaczniemy i my budować bunkry, ale jeśli nawet ja (mocno zainteresowana) widzę przesyt informacjami o naszych sąsiadach, to chyba coś jest na rzeczy.

Monotematyczność głównych polskich mediów jest nużąca i bardzo przykro patrzy się na to, że nie próbują nawet z nią walczyć - ważne żeby informacja się sprzedała. A te tragiczne, ociekające krwią i łzami idą jak ciepłe bułeczki. Mama Madzi, Trynkiewicz, Ukraina, a - może jeszcze trochę Trynkiewicza? I Ukrainy. Koniecznie.


W telewizji nie ma już miejsca na pozytywną informację.
Gazety informacyjne  i publicystyczne trzeba dobierać z namysłem godnym naukowca CERN.
Wróćmy do radia - tam zdaje się nasz ratunek.


 ~*~    ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~  


Jako, że na swoim poletku sama wybieram to, co chcę Wam przekazać - wolnoć Tomku w swoim domku - zobaczycie teraz coś wyjątkowego (opozycyjnie do czołowych stacji telewizyjnych):


24 lutego na Słońcu miał miejsce najsilniejszy w tym roku rozbłysk, którego skutkiem dla mieszkańców naszej planety była przepiękna zorza, widziana z terenów znacznie oddalonych od koła podbiegunowego.




28 lutego 2014, ok. godz. 22:00, okolice Lidzbarka Warmińskiego:

fot. Jacek Drążkowski
fot. Jacek Drążkowski




 A tak prezentowała zię zorza z okolic Jeleniej Góry:

fot. Gabriel Wrzosowski

fot. Gabriel Wrzosowski

fot. Gabriel Wrzosowski


 ~*~    ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~   ~*~  


Piątkową zorzą zachwyceni są także Brytyjczycy - na stronie BBC News UK, możecie zobaczyć wspaniałą galerię - zapraszam.

BBC News UK

A może ktoś z Was widział "naszą" zorzę na własne oczy?

7 komentarzy:

  1. Niestety, nie widziałam ,,naszej" zorzy i bardzo tego żałuję. O bieżącej sytuacji na Ukrainie chcę wiedzieć wszystko to, co rzeczywiście jest ważne (jestem za nimi sercem i duszą), a nie to, ,, co na temat pomocy Ukraińcom myśli polityk opozycji którego pierwszy raz widzę na oczy, albo dlaczego nie powinno się im pomagać według pana Miecia - stryjecznego brata ciotki dalekiej kuzynki Leszka Millera". Zgadzam się z Twoją opinią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że nie jestem odosobniona w postrzeganiu mediów. :)

      Usuń
  2. Eeee, nic nie wiedziałam, nie słyszałam, nie widziałam :((((

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, że nie widziałyśmy jej na żywo, ale też dobrze, że mamy internet - przynajmniej zobaczymy zdjęcia. :P

      Usuń
  3. Jeju, ja też nic nie słyszałam. Głupie media! O głupotach to klepią ciągle, ale żeby tak nagłośnić o tym, że takie zjawisko ma wystąpić to nic... :( Chciałabym choć raz w życiu zobaczyć zorzę na żywo... Jakbyś wiedziała o następnej to dawaj znać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno napiszę! Sama już przestałam liczyć na media w czymkolwiek. Nie tylko w informowaniu, ale i w pomocy zwykłym ludziom i kontrolowaniu władzy.

      Usuń
  4. Ja tez trochę widziałam, ale tylko odrobinkę, bo było baaardzo zachmurzone niebo :(

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za komentarz!

Translate