niedziela, 23 marca 2014

# Niedziela


Jakoś nie mogę nauczyć się systematyczności w dodawaniu wpisów i recenzji. A to czasu mało, a to pomysłu brak, a to książka niedoczytana... Tyle na głowie! :)

Dziś postanowiłam to zmienić i obiecałam sobie, że w każdą niedzielę dodawać będę krótki wpis o charakterze pamiętnikowo - wspominkowo - informacyjnym. Mam nadzieję, że nie polegnę.


W oczekiwaniu na drugą część cyklu Parabellum wzięłam się za Nowego drapieżnika Zbigniewa Zborowskiego i mam jak na razie mieszane odczucia. Nie przeszkadza mi jakoś specjalnie kiedy książkowy bohater klnie jak szewc (w rozsądnej ilości), ale pan Zborowski - ho, ho! - trochę za bardzo dołożył do pieca! Aż się momentami zastanawiam - co ja czytam (tak, obok na obrazku jest moja kotka)?! Albo na przykład takie dialogi, w których jedna strona się produkuje jak silnik trabanta, a w odpowiedzi słyszy: "-Aha." Ale brnę dalej, może coś się zmieni. ;)


Poza Parabellum. Horyzont zdarzeń marzą mi się jeszcze trzy pozycje upatrzone w "nowościach". Są to: MASA o kobietach polskiej mafii, Dlaczego wierzymy w boga(-ów). Krótki przewodnik po nauce o wierze i Monogram.


http://www.empik.com/parabellum-tom-2-horyzont-zdarzen-mroz-remigiusz,p1093766709,ksiazka-phttp://www.matras.pl/masa-o-kobietach-polskiej-mafii-jaroslaw-masa-sokolowski-w-rozmowie-z-arturem-gorskim.htmlhttp://www.matras.pl/dlaczego-wierzymy-w-boga-ow-krotki-przewodnik-po-nauce-o-wierze.htmlhttp://www.matras.pl/monogram.html


Masa..., bo książki o włoskiej mafii bardzo mi przypadły do gustu, więc może pora rozszerzyć zakres zainteresowań?
Dlaczego wierzymy..., bo ostatnio z wielką przyjemnością zaczytuję się w książkach Dawkinsa i Sagana (przy czym zaznaczam, że nie jestem wojującą ateistką...).
Monogram, bo zapowiada się ciekawie. Oj tam, kto nie lubi historii o niepokornych gliniarzach? No kto? ;D



Dni są coraz dłuższe i coraz cieplejsze (dla mnie już ciut ZA ciepłe jak na początek wiosny), zastanawiam się więc co w najbliższej okolicy warto zobaczyć "na szybko". Przeglądam strony internetowe miast i gmin, ale prawdę mówiąc najbardziej ciągnie mnie (jak zwykle) do Krakowa. Niestety w Krakowie byłam niedawno, a jest przecież tyyyle miejsc do zobaczenia, że nie chcę lądować zawsze w tym samym. Więc jak na razie zadowolę się krakowskimi wspomnieniami, a na wycieczkę wybiorę jakąś małą miejscowość.

Już się rozmarzyłam nad tym nieszczęsnym krakowskim rynkiem i cudną zabudową... no i tym ich ogrodem zoologicznym przez który mogę wlec się cały dzień! :) Poniżej kilku moich ulubieńców (zdjęcia stare, ale myślę, że rezydenci są ciągle na swoich miejscach):

tamaryna białoczuba


kukabura

paw

błyszczak purpurowy
wielbłąd

no idea - emu lub nandu, wybaczcie. Ukłon na pożegnanie.
flamingi - wiecznie się leją...ale są urocze!



Kochani, udanego poniedziałku!



11 komentarzy:

  1. Ale boskie zdjęcia. Nie mogę się doczekać parabellum dwójki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :* Ja również. Jutro od rana waruję pod empikiem, mam nadzieję, że już będzie. ;)

      Usuń
  2. słodkie zwierzaki, a co do czasu i recenzji, publikowania to i ja ostatnio mam z tym problem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Martusiu, najsłodsze są na żywo, szczególnie letnią porą! Warto się wybrać. :)

      Usuń
  3. "książka niedoczytana" - znam ten ból. Tak to jest jak czytam kilka naraz :P I u mnie nie zawsze udaje się dodawać wpisy codziennie. A zwierzaki super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwierzaki super, pomimo że małe Krakusy! :D Udało mi się wreszcie doczytać "Nowego drapieżnika". Pisałaś, ze Ciebie karczycha na początku nie odstraszają - moze złamie Cie poczucie humoru Izy albo wartka akcja na stołecznej komendzie. :D Z ulgą zakończyłam tomiszcze, ale przyznam, że jeśli pan Zborowski jeszcze coś napisze, to pewnie też przeczytam. Tym bardziej, że Drapieżnik kończy się tak, jakby miał mieć więcej niż 1 tom... :P

      Usuń
  4. Czekam na wpis o czymś Dawkinsa u Ciebie, bo mnie ciągnie do jego książek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Z przyjemnością o nim napiszę - chociaż nie miałam w planach - zważając na jego poglądy... i ich niekompatybilność z powszechnymi poglądami Polaków... :D Jest "BOSKI". :D

      Usuń
    2. Eeee, tam! Sądzę, że najbardziej kontrowersyjny jest "Bóg urojony", a i to dlatego, że ludzie z przyciasnym rozumem, zamiast spojrzeć na książkę całościowo, to wyciągają z niej co pikantniejsze zdania.

      Usuń
    3. Bardzo lubię "Boga urojonego"! Może od niej powinnam zacząć te Dawkinsowe relacje? Chyba tak zrobię. :)

      Usuń
    4. Może być "Bóg urojony" :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate