niedziela, 30 marca 2014

Gargulce i Mickiewicz czyli - #niedziela 2.




 
Ale za to niedziela,
Ale za to niedziela,
Niedziela będzie dla nas.



Zdaje się, że jakoś tak śpiewali Niebiesko - Czarni, prawda? Dzisiejszy dzień poza jednym dłuższym spacerem poświęciłam na romans z... romantyzmem! A dokładnie ujęciem ludowości i tradycji litewsko-polskiej w twórczości naszego cudownego wieszcza. Ach to szalone studenckie życie. ;)

W związku z powyższym lektury na dziś to:
- Ludowość u Mickiewicza (pod red. J Krzyżanowskiego i R. Wojciechowskiego)
- Mickiewicz. Mit - historia - studia. (J. Ławski)
- Jak pachnie na Litwie Mickiewicza (J. Bachórz)
- Mickiewicz. Słowo i czyn (A. Witkowska)

A na jutro:
- Romantyzm (baaaaardzo obszerne opracowanie A. Witkowskiej i R. Przybylskiego)
- Mickiewiczowskie figury wyobraźni (W. Owczarski)
- Wolny myśliwy (I nie, to nie poradnik z serii: jak upolować dzika... :D / M. Piwińska)
- Mickiewicz w oczach swoich współczesnych (S. Kawyn)

Mam ogromną ochotę na zaczytanie tego posmaku, który pozostał w głowie po Nowym drapieżniku, ale jak widać jestem zmuszona się chwilowo wstrzymać i zrobić w pierwszej kolejności to co muszę (i chcę!), a dopiero potem to co jedynie chcę. Przewiduję, że przytoczone przeze mnie wyżej lektury nie znajdą szczególnego zainteresowania, więc nie będę się nad nimi rozwodzić. 

Chciałam jedynie zapytać, czy ktoś z Was ma w swej kolekcji jakieś książki dotyczące wieszcza Adama i miałby ochotę pozbyć się ich za - nazwijmy to - przystępną dla studentki ceną? :) Byłabym ogromnie wdzięczna, gdyż Mickiewicza nigdy, przenigdy dość. 

Na oddzielny akapit zasługuje pytanie o jedną z wspomnianych już pozycji - Mickiewicz w oczach swoich współczesnych (S. Kawyn) - mój egzemplarz pochodzi z biblioteki, a nie ukrywam, że mdlałabym z dumy na widok tego dziełka na półce w pokoju. Jeśli jesteś szczęśliwym / nieszczęśliwym posiadaczem - pisz, po prawej jest formularz kontaktowy. 


~  *  ~     ~ *  ~     ~ *  ~     


Gideon // Jai Courtney
Zapomniałabym, że dziś przecież miałam okazję obejrzeć fantastyczny film - Ja, Frankenstein. Chyba nawet funkiel nówka, 2014! :) I taki był właśnie FANTASTYCZNY, że prawie już o nim zapomniałam. "Trochę dobrzy" biegali w zbrojach i pseudo-średniowiecznych strojach, "trochę źli" i demony wystroili się w idealnie skrojone garniaki, sam Adam - potwór stworzony przez doktora Frankensteina nosił schodzone dżiny, górę od dresu i zawadiacki czarny płaszcz. No esencja kiczowatości XXI - wiecznego kina klasy X, Y, Z... eeee.... tak.
Naberius // Bill Nighy

Jedyne co mi się podobało - i przyznaję się nie bez bólu prawej komory, śledziony i lewej półkuli mózgu odpowiadającej za logiczne myślenie - sceny walki. A konkretnie momenty w których demony zamieniały się w wzburzone kłęby płomieni - baardzo ładne efekty specjalne - bardzo!
Warte uwagi są też sceny, w których kamienne gargulce lądują na ziemi zamieniając się w seksownych Latynosów... no, trochę ubarwiam - w jednego Latynosa, jedną Latynoskę i niebieskookiego nordyckiego boga (prawie, zdjęcie po prawej).
Nie zabrakło też złego demono-potworo-naukowca - psychopaty o dyktatorskich zapędach i świetnie dobranym krawacie (też po prawej).
A widok na gotycką siedzibę "Prawie dobrych" wygrywa wszystko.

Ostatecznie - nie polecam. No chyba, że czujecie się zachęceni tymi kilkoma plusami.


Ja, Frankenstein




Nie będę tu odkrywcą, ale podsumowując:
Mickiewicz    1 : 0    popkultura



I na koniec - niedziela w zdjęciach:
















Pozdrawiam ja i moja kotałka, zaczytana jak widać powyżej w Kronice końca świata.

4 komentarze:

  1. Też oglądałam ten film i go... wyłączyłam. :D
    Aaaaaaaaaaaaaa, jakie koniki, jakie kecze kecze :)
    To co ty tutaj piszesz - leć czytać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zazdroszczę, że masz tą niespotykana zdolność wyłączenie takiego badziewia w połowie. Ja zawsze muszę oglądnąć do końca, bo liczę na poprawę (która zwykle nie następuje). :)

      Usuń
  2. Aaaaa, co Ty za film oglądałaś?!?
    Ta mickiewiczowska tematyka brzmi bardzo bardzo interesująco :)

    Przepiękne zdjęcia Lustitio! Koniki i kot moja miłość :D <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, dziekuję, dziękuję! A moja miłość to Mickiewicz. :P

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate