niedziela, 12 stycznia 2014

Palcem po mapie - Sanok




 O świcie i o zmroku, o świcie i o zmroku.
W południe, w nocy o świcie.
W Skarżysku i w Sanoku, w Skarżysku i w Sanoku.
Ty mnie pokochaj nad życie...
;)



Sanok to śliczne małe miasteczko na południowym wschodzie Polski. Poza piękną architekturą, wspaniałym Muzeum Historycznym i bardzo dużym Skansenem, Sanok wyróżnia się także tym, że jest to jeden z najstarszych na świecie ośrodków  górnictwa naftowego.

Z Sanokiem związanych było i jest wiele wyjątkowych osób, które w pewnej chwili pojawiły się w moim życiu i wywarły na nie i na moje zainteresowania istotny wpływ. Są to miedzy innymi: wybitny artysta Zdzisław Beksiński, malarz i fotograf Władysław Szulc, filozof i wykładowca Witold Nowak, etnograf Roman Reinfuss oraz etnograf i muzealnik Franciszek Kotula.


Po drugiej wojnie światowej w 1958 roku w Sanoku założono Muzeum Budownictwa Ludowego - był to pierwszy i największy skansen w Polsce. Muzeum podzielone jest na sektory, ukazujące zwiedzającym dorobek kultury materialnej Pogórzan, Dolinian, Łemków i Bojków. W skansenie zostały odtworzone typowe układy zabudowy wsi i zagospodarowania zagród, w jego skład wchodzi około sto obiektów budownictwa drewnianego z okresu od XVII do XX wieku.

W Muzeum kręcono między innymi fragmenty serialu 1920. Wojna i miłość oraz Syberiady polskiej Janusza Zaorskiego.


Po więcej informacji zaglądnijcie na:





















 





















 Co bym jeszcze mógł powiedzieć o tym moim Sanoku? To jest takie jakieś pioruńskie miasto – jak gdzieś złapiesz kogoś z Sanoka, to on nie wita cię na „cześć”, tylko rzuca się od razu na szyję i wtedy zaczyna się szaleństwo jedyne w swoim rodzaju. Jeszcze Lwów jest taki... A ze Lwowem też jest swoista historia, bo ten lwowski Tońko, który tak gadał na tej lwowskiej Piątej fali, to on, piorun, przecież też z Sanoka był! Nawet jak studiowałem w Oxfordzie i wkuwałem ten angielski język, to mi mówili: W twoim języku to jakieś takie brzmienie jest – albo lwowskie albo sanockie... Sanoczanie wszędzie identyfikują się bardzo szybko, z jakąś dziwaczną łącznością, z czymś, co nie da się określić słowami. 

~ Zdzisław Peszkowski


18 komentarzy:

  1. Do skansenu muszę się koniecznie wybrać raz jeszcze, bo ostatnio jak byłam, to miasteczko galicyjskie było jeszcze nieczynne. :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedy tylko poprawi się pogoda to zachęcam. :)

      Usuń
  2. zdjęcia są po prostu rewelacyjne, aż chcę się tam być;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, bo właśnie o to chodziło. :) :*

      Usuń
  3. Byłam kilka razy w Sanoku, sympatyczne miejsce :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Sanok pamiętam z przebłysków wspomnień z dzieciństwa, ale bardzo chciałabym odwiedź to miasto jako dorosła kobieta.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sanok zawsze będzie przeuroczym, malutkim miasteczkiem, ale i sam skansen bardzo szybko się rozwija - na pewno będziesz pozytywnie zaskoczona! :)

      Usuń
  5. Jejku, ale cudnie, ale klimatycznie. Te chaty... Uwielbiam takie rustykalne klimaty - mam to po mamie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może być pomysł na wakacje! :)

      Usuń
  6. Byłam w sanockim skansenie, ale jeszcze w trakcie budowy nowej części. Widzę, że świetnie się prezentuje, aż mam chęć na powrót :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też! :) Chociaż do Sanoka mam kawał drogi, to pewnie jakoś zorganizuje swój czas by zobaczyć go jeszcze raz (co najmniej). :)

      Usuń
  7. Gdy byłam mała zwiedzałam z rodzicami skansen w Sanoku..niewiele pamiętam, chętnie powróciłabym do tego miejsca :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W taki razie - w imieniu mieszkańców Sanoka - zapraszam serdecznie. :)

      Usuń
  8. O, bardzo mi miło, że spodobała Ci się moja miejscowość :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O szczęściarzu, zazdroszczę - Sanok bardzo mi sie spodobał. Ja muszę przejechać pół województwa, żeby do Was dojechać! :)

      Usuń
  9. Aż wstyd się przyznać, że nie byłam nigdy w Sanoku chociaż w sumie nie aż tak daleko od niego mieszkam.
    A znam go tylko z autobusów San, którymi w odległej już przeszłości jeździłam.
    Piękna fotorelacja.
    Z dużą przyjemnością oglądałam zdjęcia ze skansenu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, ze zdjęcia Ci się podobały i mam nadzieje, że kiedyś postanowisz odwiedzić skansen - jak i samo miasto. :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate