środa, 1 stycznia 2014

Gary Richard Thompson - The Selectet writings of Edgar Allan Poe




Nowy Rok zaczynam z kubkiem ciepłej herbaty i z wspaniałą lekturą. 

Mój styczeń minie pod patronatem Edgara Allana Poego, nie tylko ze względu na króciutkie - bo trwające tylko 18 dni wyzwanie czytelnicze - E. A. Poe - do którego serdecznie zapraszam, ale przede wszystkim przez 205 rocznicę urodzin tego wspaniałego poety, którą obchodzić będziemy 19 stycznia.

~~*~~          ~~*~~          ~~*~~

The Selectet writings of Edgar Allan Poe, edited by: G. R. Thompson (Purdue University);
Seria: Norton Critical Edition; 
Norton, W. W. & Company, Inc.;
November 2003
Język: angielski


Co to takiego? Jak widać na załączonym obrazku - 1024 strony czystego szczęścia. :)

Każda przedstawiona nowela czy wiersz, opatrzone są wprowadzeniem, uwagami i przypisami Thompsona, co w dużej mierze ułatwia odbiór dzieła, zapoznaje czytelnika z historią i faktami dotyczącymi określonego tematu, objaśnia, a często nawet i tłumaczy na współczesny język niezrozumiałe już przez dzisiejszych anglojęzycznych czytelników słowa. W pogłębianiu zagadnień związanych z twórczością i życiem Poego pomaga obszerna bibliografia (z której nie omieszkam skorzystać... :)).

Poza uwagami Thompsona, książka zawiera także prace innych autorów, dotyczące życia i twórczości Poego (bardzo często są to znani amerykańscy poeci, czy badacze literatury, m. in.: James W. Gargano, Joseph J. Moldenhauer, Paul John Eakin, J. Gerald Kennedy i wielu innych).

Wiersze Poego znałam już dawniej, ale korciły mnie pozostałe treści zawarte w tym zbiorze - głównie wspomniane wcześniej eseje amerykańskich badaczy.

Dla wielbicieli Poego - książka jak znalazł, pozostałym  raczej bym jej nie poleciła. Przede wszystkim jest to potężna księga (1024 strony), większego formatu niż inne popularne książki. Niektóre fragmenty publikacji naszpikowane są fachowymi nazwami, których nijak nie mogłam rozszyfrować, dlatego słownik polsko-angielski miał sporo roboty... :) Można po nią sięgnąć dla samych wierszy Edgara w oryginalnej formie - jednak jestem przekonana, że nie każdego zainteresują zawarte tam publikacje historyków i badaczy literatury - z tej więc perspektywy - po co kupować / wypożyczać wielkie tomisko, kiedy można sięgnąć po inne wydania - zawierające tylko wiersze. Ta zdecydowanie nie jest lekturą, z którą można usiąść i przeczytać od deski do deski, tak jak robimy to z literaturą popularną.



Gratka dla wiernych fanów Poego
10/10

(pozostałych czytelników nie zachęcam)



6 komentarzy:

  1. Ja raczej dziś po Poego nie sięgnę, bo mam inne plany, ale później już tak :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz jeszcze 3 tygodnie do jego urodzin, nic się nie martw. :)

      Usuń
  2. Sięgnę po niego na dniach. Ale tomiszczak, podoba mi się!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mój był z biblioteki, ale przyznam że taka księga na półce w domu, to byłoby coś! :D

      Usuń
  3. Naziwsko znam. Ba, nawet kiedyś przygotowywałam biografię tego artysty. aż wstyd się przyznac, ale nie czytałam nic jego autorstwa. Mam nadzieję że uda mi się w tym roku braki nadrobić ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie serdecznie zapraszam do udziału w wyzwaniu! :)

      Usuń

Dziękuję za komentarz!

Translate